Uwodził, by przejąć majątek? "Krwawy Tulipan" oskarżony o zabicie trzech kobiet
Mariusz G. z Kołobrzegu odpowie przed sądem za zabójstwo trzech kobiet i przywłaszczenie ich majątku. Zarzuty postawiono jeszcze czterem innym osobom, które według śledczych pomagały oskarżonemu.
Akt oskarżenia przeciwko Mariuszowi G., który jest podejrzany o zabójstwo trzech kobiet, skierowano do szczecińskiego Sądu Okręgowego - poinformowała w poniedziałek Prokuratura Okręgowa w Szczecinie. Oprócz mężczyzny z Kołobrzegu, zarzuty postawiono czterem osobom.
"W toku prowadzonego postępowania przygotowawczego ustalono, iż Mariusz G., działając z zamiarem bezpośrednim pozbawienia życia, z motywacji zasługującej na szczególne potępienie, w celu przejęcia majątku dokonał na terenie gminy Kołobrzeg zbrodni zabójstwa trzech kobiet, z którymi łączyła go bliższa znajomość" – poinformowała w poniedziałek Prokuratura Okręgowa w Szczecinie. Zdaniem śledczych mężczyzna rozkochiwał w sobie kobiety, by zdobyć ich zaufanie.
Mariusz G. został zatrzymany w czerwcu. Jak podał portal wp.pl, sądził, że zostanie oskarżony tylko o oszustwo. Dopiero po tym, gdy policjanci ze specjalistycznej jednostki "Archiwum X" odnaleźli ciało jednej z ofiar - 54-letniej Bogusławy R., przyznał się podczas przesłuchania do zabicia także 31-letniej Iwony G. i 37-letniej Anety D. Wskazał też miejsce ukrycia ciał.
Mariusz G. odpowie za zabicie trzech kobiet. Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia
Według ustaleń śledczych pierwszą kobietę Mariusz G. zabił wiosną 2016 r., kolejne w październiku 2018 r. i 7 czerwca 2019 r. Po dokonaniu zbrodni zacierał ślady. "Między innymi z jedną ze współpodejrzanych (D.Ł.) udał się poza granice Polski, skąd następnie wysyłał do członków rodziny zabitej kobiety wiadomości sms, mające stwarzać pozór, iż kobieta ta nadal żyje" – wyjaśniono.
Mężczyzna z pomocą dwóch podejrzanych kobiet – jak ustalili śledczy – uzyskał notarialne pełnomocnictwa do reprezentowania pokrzywdzonych m.in. przed sądami i administracją państwową. "W tym celu razem z podejrzanymi szedł do wybranych kancelarii notarialnych, gdzie kobiety przy użyciu podrobionych dokumentów tożsamości, podając się za pokrzywdzone, składały oświadczenia o udzieleniu podejrzanemu pełnomocnictwa do ich reprezentowania. Następnie podejrzany na podstawie tak uzyskanego pełnomocnictwa przenosił własność lokali mieszkalnych pokrzywdzonych na swoją rzecz" – wskazała prokuratura.
Śledztwo wykazało, że m.in. udał się do kancelarii notarialnej wraz z jedną z podszywających się kobiet, gdzie ta "sprzedała" mu należące do jednej z ofiar mieszkanie. Mężczyzna sprzedał je następnie innej osobie. Miał też przywłaszczyć 178 tys. zł, które jedna z pokrzywdzonych kobiet uzyskała z ugody, którą zawarła z PZU S.A.
"W tym celu, powołując się na udzielone mu przez pokrzywdzoną pełnomocnictwo oraz wysyłając wezwania do zapłaty przyznanej tytułem zawartej ugody kwoty, a także zapowiadając złożenie zawiadomienia o przestępstwie w przypadku ich nieotrzymania, doprowadził do przelania pieniędzy na należący do pokrzywdzonej rachunek bankowy. Środki te następnie przywłaszczał" – poinformowano. Na dane osobowe zabitych wcześniej kobiet zawarł też pięć umów kredytowych – łącznie na 225 tys. zł.
Dwoje podejrzanych nadal przebywa w areszcie, wobec pozostałych zastosowano m.in. poręczenie majątkowe, dozór policji i zakaz opuszczania kraju.Głównemu podejrzanemu, okrzykniętemu przez media "Krwawym Tulipanem", grozi nawet dożywotnie więzienie. Jednej z kobiet za oszustwo grozi do 8 lat więzienia, a pozostałej trójce do 5 lat.
Mariusz G. jest marynarzem. Znajomi są zaskoczeni sprawą, bo mieli o nim dobrą opinię. "Zawsze był uczynny, miły. Takie scenariusze, jakie opisuje teraz prokuratura oglądałem tylko na filmach. A tutaj widać, że scenariusz dzieje się obok mnie" - powiedział reporterowi TVN24 Łukasz Zięba z Kołobrzeskiego Klubu Morsów.
RadioZET.pl/PAP/WP.pl/TVN24.pl/oprac. AK
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET