Marsz Równości w Białymstoku. Policja publikuje zdjęcia poszukiwanych za zajścia

2 min. czytania
21.07.2019 19:53
Obserwuj nas na Google

Podlaska policja publikuje w niedzielę wizerunki i prosi o pomoc w ustaleniu tożsamości i znalezieniu osób podejrzanych o zajścia podczas sobotniego Marszu Równości, który przeszedł ulicami Białegostoku. Dotąd policja zatrzymała 25 osób.

Marsz
fot. Podlaska Policja

Pierwszy Marsz Równości przeszedł w sobotę po południu ulicami miasta pod hasłem "Białystok domem dla wszystkich". Przejście uczestników marszu kilkakrotnie próbowali zablokować kontrmanifestanci, policja musiała użyć gazu. W stronę uczestników rzucano kamieniami, petardami, jajkami i butelkami, wykrzykiwano też obraźliwe słowa.

Zatrzymano 25 osób

W niedzielę rano wiceszef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Jarosław Zieliński poinformował na Twitterze, że zatrzymano 25 chuliganów, którym przedstawiono zarzuty. Jak doprecyzował rzecznik podlaskiej policji nadkom. Tomasz Krupa, zatrzymano 21 sprawców wykroczeń, z czego 19 ukarano mandatami, a przeciw dwóm osobom skierowano wnioski o ukaranie do sądu. Dodał, że kolejnych czterech zatrzymanych to sprawcy przestępstw.

Marsz Równości w Białymstoku. "Nie ma przyzwolenia na chuligańskie zachowania"

Policja nie wyklucza kolejnych zatrzymań. Krupa powiedział w niedzielę po południu PAP, że policja analizuje zebrany materiał wideo, który jest ogromny. W niedzielę po południu funkcjonariusze zaczęli publikować na stronie internetowej podlaskiej policji wizerunki osób, które są podejrzane, m.in. o udział w pobiciu 14-latka oraz blokowanie ulic. Krupa mówił, że ewentualne kolejne publikacje będą następować w miarę analizowanego materiału.

Policja publikuje wizerunki poszukiwanych

Kryminalni z Komendy Miejskiej Policji w Białymstoku ustalają tożsamość mężczyzny, który podejrzewany jest o pobicie w sobotę 14-latka w centrum miasta. Do pobicia miało dojść przy placu Niezależnego Zrzeszenia Studentów (NZS) ok. godziny 14.

Drugie ogłoszenie dotyczy ustalania przez policję tożsamości osób, w związku - jak informuje policja - z popełnieniem czynu zabronionego polegającego na przeszkadzaniu w przebiegu marszu poprzez blokowanie przejścia na al. Piłsudskiego. Na stronie internetowej widnieją wizerunki trzech mężczyzn.

Policja prosi, by wszystkie osoby, które mogą pomóc w identyfikacji mężczyzn, kontaktowały się z Wydziałem Kryminalnym Komendy Miejskiej Policji w Białymstoku pod numerem telefonu 85 670 34 20 lub numerem alarmowym 112.

Marsz Równości w Białymstoku

Pierwszy Marsz Równości w Białymstoku od początku wzbudzał emocje. Na dzień marszu zgłoszono w białostockim magistracie ponad 70 zgromadzeń, ostatecznie - jak informował w sobotę urząd - odbyło się kilka. Marsz rozpoczynał się na placu NZS, gdzie kilkanaście godzin przed marszem rozpoczęło się czuwanie przy sąsiadującym z placem pomnikiem Bohaterów Ziemi Białostockiej, do tego zgromadzenia dołączyli też licznie kibice, którzy chwilę przed marszem mieli swoją manifestację przy tym placu.

Huk petard i agresja na Marszu Równości. Radykałowie przeszkadzali w paradzie

Jeszcze przed marszem dochodziło do słownych utarczek między uczestnikami a kontrmanifestantami. Kontrmanifestanci szli po obu stronach marszu przez cały czas, odgradzał ich kordon policji. Kilka razy próbowano zablokować marsz, kontrmanifestanci stawali na przejściach dla pieszych i na skrzyżowaniach.

Do najpoważniejszego - w ocenie policji - doszło przy białostockiej katedrze, tam próbowano blokować marsz siadając na całej szerokości ulicy i placu z hasłem "Normalna rodzina=chłopak+dziewczyna", a w stronę policjantów rzucano kamieniami i butelkami, funkcjonariusze musieli użyć środków przymusu.

RadioZET.pl/PAP/Policja

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET