Wstrząsająca relacja matki Stefana W: mój syn jest chorym człowiekiem

2 min. czytania
28.11.2019 14:17
Obserwuj nas na Google

Mój syn jest chorym człowiekiem, więc absolutnie nie był to mord polityczny - mówi matka Stefan W., który w styczniu tego roku zamordował prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Kobieta w rozmowie z TVN oskarża też instytucje państwowe, że nie dopilnowały tego, jej syn, uznany za niebezpiecznego, nie wyszedł na wolność. 

Stefan W.
fot. Wojciech Stróżyk/Reporter

Pani Jolanta udzieliła pierwszego telewizyjnego wywiadu od czasu, gdy jej syn dokonał zabójstwa Pawła Adamowicza. Przypomnijmy, że 13 stycznia Stefan W. wtargnął na scenę podczas gdańskiego finał WOŚP i trzykrotnie ugodził nożem stojącego obok prezydenta miasta. Pomimo walki lekarzy o jego życie, Adamowicz zmarł następnego dnia. 

"To nie był mord polityczny"

W rozmowie z TVN, nie pokazując twarzy, kobieta przekonuje, że jej "syn jest chorym człowiekiem, więc absolutnie nie był to mord polityczny" i że nie był motywowany nienawiścią do Adamowicza ani żadnego konkretnego polityka. Oskarża również instytucje państwa o to, że dopuściły do tego, aby Stefan W, uznany za niebezpiecznego, opuścił zakład karny. 

Stefan W. wyszedł na wolność mimo ostrzeżeń matki. Służba więzienna: funkcjonował właściwie, otrzymał nagrodę

- Powiedział, że coś takiego spektakularnego zrobi, tak, ale co? Nie określił tego. Na tyle mnie to zaniepokoiło, że postanowiłam jednak to jakoś ujawnić - powiedziała w rozmowie z Janem Błaszkowskim. Dodała, że natychmiast zaalarmowała znajomego policjanta, a ten przekazał wszystkie najważniejsze informacje przedstawicielom Służby Więziennej. 

Prokuratura komentuje sprawę

Już po śmierci Adamowicza przedstawiciele rządu utrzymywali, że służby działały zgodnie z procedurami.  - Ten człowiek był wielokrotnie badany zarówno przez psychiatrów zewnętrznych, nie pracowników Służby Więziennej, jak i przez psychologów - mówił ówczesny wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki.  - Zabrakło tutaj tego elementu dobrej wymiany informacji - stwierdził Joachim Brudziński, wówczas szef MSWiA (oba cytaty za: fakty.tvn24.pl). 

Ktoś wiedział o planie zamachu na Adamowicza? Zagadkowy wpis w sieci

A co na to prokuratura? - Odpowiedź na to pytanie, w zakresie przekroczenia uprawnień bądź niedopełnienia obowiązków, zarówno przez funkcjonariuszy Służby Więziennej, jak i policji, będzie możliwa dopiero po uzyskaniu całości materiału dowodowego w tej sprawie - poinformował w rozmowie z reporterem TVN Andrzej Kukawski z Prokuratury Okręgowej w Toruniu.

Matka Stefana W. prosi o wybaczenia dla syna

- Mnie się zapytał, mnie jedynej, której ufał najbardziej. Zapytał się: "czy to prawda? Mamo, czy ja naprawdę kogoś zamordowałem?" Powiedziałam: "tak, Stefan". "A kogo mamo?" I mu powiedziałam  kogo. Wtedy on strasznie się rozpłakał - w tych słowach pani Jolanta relacjonuje jedną z dramatycznych rozmów, jakie odbyła ze swoim synem. Jest również pewna, że Stefan W. nie wyjdzie już na wolność - niezależnie od tego czy trafi do więzienia czy zakład psychiatrycznego. 

Matka Stefana W. prosi o wybaczenie. „To najtrudniejsze uczucie, jakie można sobie wyobrazić”

Pani Jolanta zdradziła również jedno ze swoich marzeń: wizytę na grobie Pawła Adamowicza, spotkanie z jego bliskimi i prośba o wybaczenie dla jej syna. - Chciałabym się z nimi spotkać tam, w Kościele Mariackim, przy urnie prezydenta, żeby on był też z nami w tym momencie. Pochylić się nad jego urną, pomodlić się za jego duszę i jakby w tym momencie przeprosić raz jeszcze jego rodzinę, i prosić o to, żeby nam przebaczyli - wyznała w rozmowie z TVN. 

RadioZET.pl/fakty.tvn24.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET