Wstrząsająca relacja matki Stefana W: mój syn jest chorym człowiekiem
Mój syn jest chorym człowiekiem, więc absolutnie nie był to mord polityczny - mówi matka Stefan W., który w styczniu tego roku zamordował prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Kobieta w rozmowie z TVN oskarża też instytucje państwowe, że nie dopilnowały tego, jej syn, uznany za niebezpiecznego, nie wyszedł na wolność.
Pani Jolanta udzieliła pierwszego telewizyjnego wywiadu od czasu, gdy jej syn dokonał zabójstwa Pawła Adamowicza. Przypomnijmy, że 13 stycznia Stefan W. wtargnął na scenę podczas gdańskiego finał WOŚP i trzykrotnie ugodził nożem stojącego obok prezydenta miasta. Pomimo walki lekarzy o jego życie, Adamowicz zmarł następnego dnia.
"To nie był mord polityczny"
W rozmowie z TVN, nie pokazując twarzy, kobieta przekonuje, że jej "syn jest chorym człowiekiem, więc absolutnie nie był to mord polityczny" i że nie był motywowany nienawiścią do Adamowicza ani żadnego konkretnego polityka. Oskarża również instytucje państwa o to, że dopuściły do tego, aby Stefan W, uznany za niebezpiecznego, opuścił zakład karny.
Stefan W. wyszedł na wolność mimo ostrzeżeń matki. Służba więzienna: funkcjonował właściwie, otrzymał nagrodę- Powiedział, że coś takiego spektakularnego zrobi, tak, ale co? Nie określił tego. Na tyle mnie to zaniepokoiło, że postanowiłam jednak to jakoś ujawnić - powiedziała w rozmowie z Janem Błaszkowskim. Dodała, że natychmiast zaalarmowała znajomego policjanta, a ten przekazał wszystkie najważniejsze informacje przedstawicielom Służby Więziennej.
Prokuratura komentuje sprawę
Już po śmierci Adamowicza przedstawiciele rządu utrzymywali, że służby działały zgodnie z procedurami. - Ten człowiek był wielokrotnie badany zarówno przez psychiatrów zewnętrznych, nie pracowników Służby Więziennej, jak i przez psychologów - mówił ówczesny wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki. - Zabrakło tutaj tego elementu dobrej wymiany informacji - stwierdził Joachim Brudziński, wówczas szef MSWiA (oba cytaty za: fakty.tvn24.pl).
Ktoś wiedział o planie zamachu na Adamowicza? Zagadkowy wpis w sieciA co na to prokuratura? - Odpowiedź na to pytanie, w zakresie przekroczenia uprawnień bądź niedopełnienia obowiązków, zarówno przez funkcjonariuszy Służby Więziennej, jak i policji, będzie możliwa dopiero po uzyskaniu całości materiału dowodowego w tej sprawie - poinformował w rozmowie z reporterem TVN Andrzej Kukawski z Prokuratury Okręgowej w Toruniu.
Matka Stefana W. prosi o wybaczenia dla syna
- Mnie się zapytał, mnie jedynej, której ufał najbardziej. Zapytał się: "czy to prawda? Mamo, czy ja naprawdę kogoś zamordowałem?" Powiedziałam: "tak, Stefan". "A kogo mamo?" I mu powiedziałam kogo. Wtedy on strasznie się rozpłakał - w tych słowach pani Jolanta relacjonuje jedną z dramatycznych rozmów, jakie odbyła ze swoim synem. Jest również pewna, że Stefan W. nie wyjdzie już na wolność - niezależnie od tego czy trafi do więzienia czy zakład psychiatrycznego.
Matka Stefana W. prosi o wybaczenie. „To najtrudniejsze uczucie, jakie można sobie wyobrazić”Pani Jolanta zdradziła również jedno ze swoich marzeń: wizytę na grobie Pawła Adamowicza, spotkanie z jego bliskimi i prośba o wybaczenie dla jej syna. - Chciałabym się z nimi spotkać tam, w Kościele Mariackim, przy urnie prezydenta, żeby on był też z nami w tym momencie. Pochylić się nad jego urną, pomodlić się za jego duszę i jakby w tym momencie przeprosić raz jeszcze jego rodzinę, i prosić o to, żeby nam przebaczyli - wyznała w rozmowie z TVN.
RadioZET.pl/fakty.tvn24.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET