Zwłoki noworodka w torebce foliowej. Matka miała zabić tuż po porodzie
Tragedia w Domanowicach w województwie dolnośląskim. 35-latka miała zabić swoje dziecko tuż po porodzie. Śledczy odnaleźli ciało noworodka zawinięte w torebkę foliową.
Policja odnalazła ciało noworodka 24 lipca w trakcie przeszukania baraku mieszkalnego w Domanowicach. Jak ustalili śledczy, 35-letnia Nina B. miała zamordować dziecko tuż po urodzeniu. Ciało noworodka zostało ukryte w torebce foliowej. Zwłoki przewieziono do Zakładu Medycyny Sądowej we Wrocławiu - podaje wrocławska ''Gazeta Wyborcza''.
Matkę przewieziono do szpitala w Trzebnicy. Krzyczała, że urodziła dziecko, była zakrwawiona
Nina B. jest obywatelką Ukrainy. Kobiecie grozi od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia. 35-latka nie przyznała się do popełnienia zarzuconego jej czynu i złożyła wyjaśnienia. - Wszystko wskazuje na to, że kobieta sama rodziła. Na pewno zostanie pobrana krew do badania, czy użyto środków poronnych, bo wtedy może zmienić się kwalifikacja czynu - dodał Leszek Wojtyła.
Martwy noworodek znaleziony w szafie. Zmarł od uderzeń w głowęProkuratura prowadzi poszukiwania ojca dziecka. Śledczy nie wiedzą, czy mężczyzna mieszka w Polsce. W sprawie przesłuchano pierwszych świadków.
RadioZET.pl/Gazeta Wyborcza
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET