Matura 2022. Przecieki? Dyrektor CKE: Nie możemy ich wykluczyć

2 min. czytania
27.04.2022 09:09
Obserwuj nas na Google

Posłuchaj podcastu

- Wdrożyliśmy dodatkowe procedury, by uniknąć przecieków, ale, niestety, nie mogę ich wykluczyć. Musielibyśmy sparaliżować cały kraj i postawić 7 tys. policjantów we wszystkich placówkach, to jest absurd - tłumaczy w podcaście edukacyjnym Radia ZET Marcin Smolik, dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej.

Matura
fot. NewsLubuski/East News

Za tydzień, 4 maja, rozpocznie się matura 2022. Tradycyjnie pierwszego dnia punktualnie o godz. 9 maturzyści przystąpią do egzaminu z języka polskiego i dowiedzą się, z jakimi pytaniami przyjdzie im się zmierzyć w tym roku. Niestety, w ubiegłych latach zagadnienia nawiązujące do tematu wypracowania albo nawet całe polecenia krążyły po internecie już parę godzin wcześniej.

Matura 2022. Znów przecieki na polskim?

Jak będzie w tym roku? - Nie mam pojęcia – przyznaje Marcin Smolik, dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej w podcaście edukacyjnym "Szkoła marzeń". CKE, jak wyjaśnia Smolik, wdrożyła w tym roku dodatkowe procedury bezpieczeństwa, które na razie pozostają tajemnicą, ale i tak ewentualnych przecieków, niestety, nie można wykluczyć.

Redakcja poleca

- Minus tego rozwiązania, które jest, polega na tym, że w momencie gdy arkusze lądują w szkole pomiędzy godz. 5.30 a 8 tracimy nad nimi kontrolę. Nie jesteśmy w stanie dopilnować 7 tys. szkół. Musielibyśmy sparaliżować cały kraj i postawić 7 tys. policjantów we wszystkich placówkach, to jest absurd – mówi w podcaście „Szkoła marzeń”.

Przypomnijmy, że w 2020 roku dwie, trzy godziny przed egzaminem z polskiego w woj. podlaskim zanotowano wzrost wyszukiwań w Google frazy "Wesele elementy fantastyczne". W wyszukiwarce pojawiło się też całe polecenie: "Jak wprowadzenie elementów fantastycznych do utworu wpływa na przesłanie tego utworu? Rozważ problem i uzasadnij swoje zdanie, odwołując się do podanych fragmentów »Wesela«". Przecieki się sprawdziły, był to jeden z tematów wypracowania na podstawie z polskiego.

CKE po tym incydencie zmieniła procedury odbioru arkuszy: teraz odbywa się to komisyjnie, w obecności dyrektora szkoły i co najmniej jednego członka zespołu egzaminacyjnego. Odbiór arkuszy i ich liczebność pisemnie potwierdza też szef danej sali egzaminacyjnej, jest przy tym przedstawiciel zdających.

Matura 2022. Przecieki trudno wykrywalne

Nie pomogło to za wiele, bo rok temu na dwie godziny przed egzaminem z polskiego znów na Podlasiu Google wyraźnie pokazywały częste wyszukiwanie frazy "Lalka ambicja". Jak się potem okazało, tego właśnie dotyczył jeden z tematów wypracowania. Maturzyści mieli napisać rozprawkę "Czy ambicja ułatwia człowiekowi osiągnięcie zamierzonego celu?", w której trzeba było się odnieść do "Lalki" Bolesława Prusa. - Niestety, zdarzają się dyrektorzy szkół, którzy dochodzą do wniosku, że tak pomagają uczniom, to jest fatalne zachowanie, ale trudno wykrywalne – komentuje w podcaście edukacyjnym Radia ZET Marcin Smolik.

Sprawę możliwych przecieków na maturze z polskiego 2020 i 2021 dyrektor CKE zgłosił na policję i do prokuratury. Sprawa z 2020 roku została umorzona. Śledztwo dotyczące przecieków na egzaminie w 2021 roku wciąż trwa. Policja przesłuchała na razie pracowników CKE. - To i tak sukces, że nie zostało umorzone – komentuje Smolik.

RadioZET.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET