`

"Minister musi robić bardzo wykwintne zakupy". Fala komentarzy po słowach Czarnka

2 min. czytania
14.07.2022 13:09
Obserwuj nas na Google

Słowa Przemysława Czarnka, "by jeść mniej" wywołały burzę. Wielu polityków postanowiło skomentować "poradę" ministra MEiN. "Jakim cudem zakupy we Włoszech będą tańsze niż w Polsce? Wygląda na to, że na co dzień pan minister Czarnek musi robić zakupy w dość wykwintnych sklepach" - zastanawia się Adrian Zandberg. Zdaniem Przemysława Czarnka "Super Express", który opublikował wywiad, dopuścił się manipulacji. - Nie mówiłem tego do Polaków, tylko mówiłem o sobie - powiedziałszef MEiN.

Przemyslaw Czarnek
fot. Karol Porwich/East News

Minister Przemysław Czarnek w rozmowie z "Super Expressem" powiedział, jak spędzi tegoroczne wakacje. Przy okazji zdradził, jaki ma sposób na wszechobecną drożyznę. - Można jeść mniej i trochę taniej - stwierdził szef MEiN. Słowa te wywołały fale komentarzy wśród wielu polityków.

"»Jeść nieco mniej«... Jak nie idzie, to nie idzie. W całej tej historii ciekawi mnie jedno: jakim cudem zakupy we Włoszech będą tańsze, niż w Polsce? Wygląda na to, że na co dzień pan minister Czarnek musi robić zakupy w dość wykwintnych sklepach :)" - napisał na Twitterze poseł partii Razem Adrian Zandberg.

"Świetna rada od przedstawiciela rządu, który jak lew broni obscenicznych zysków banków i korporacji paliwowych. Zwykli ludzie mają jeść mniej, żeby tłuste koty mogły się nażreć. Partia Razem i Lewica proponują coś dokładnie odwrotnego" - pisze na Twitterze Maciej Konieczny.

Borys Budka z PO napisał: "Skoro już rządzący radzą Polakom, by mniej jedli, do komunikowania tego mogli wybrać bardziej wiarygodną postać niż min. Czarnek. Ale pycha kroczy przed upadkiem…”

"Minister Czarnek wprowadza rządowy program walki z otyłością" – napisał krótko Jan Strzeżek.

Czarnek odpowiada

Powiedziałem dziennikarzowi "SE", że z uwagi na drożyznę będę starał się oszczędniej postępować na wakacjach – jeść mniej i taniej. Nie mówiłem tego do Polaków, tylko mówiłem o sobie. To obrzydliwa manipulacja – powiedział minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek.

- Ja tego nie mówiłem do Polaków, tylko mówiłem o sobie – podkreślił. - Dziennikarz "SE" pytał mnie, jak będę spędzał wakacje. Powiedziałem, że z uwagi na drożyznę, z uwagi na ceny, będę starał się oszczędniej na wakacjach postępować, dlatego nie jeżdżę do hoteli, jeżdżę do znajomych, będę pichcił sam z żoną – wyjaśnił.

- Dziennikarz "SE" pytał, czy w związku z tym będę unikał restauracji, barów i knajp. Odpowiedziałem, że to, że jest drogo, to bez przesady można dalej jeść w restauracjach, tylko mniej i taniej – mówił.

- Dziennikarz to człowiek, który powinien oddawać rzeczywistość. Jeśli dziennikarz radzi Polakom, żeby jedli mniej i taniej, to niech powie, że to on radzi. Ja radziłem sobie – podsumował.

RadioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET