"Nie włączymy syren alarmowych 10 kwietnia". Samorządy bojkotują zalecenia rządu
Uruchomienie syren w niedzielę 10 kwietnia o godz. 8:41 ma odbyć się w ramach testu systemu wczesnego ostrzegania, towarzyszącego upamiętnieniu 12. rocznicy katastrofy smoleńskiej. Władze miast zaczęły lawinowo odmawiać włączenia sygnału dźwiękowego. Oficjalnie poinformowali o tym włodarze: Warszawy, Krakowa, Szczecina, Płocka, Olsztyna, Katowic, Tychów, Sosnowca, Dąbrowy Górniczej, Bytomia, Rybnika, Rudy Śląskiej, Poznania, Lublina, Opola, Gorzowa Wielkopolskiego i Łodzi.
Syreny alarmowe mają zawyć 10 kwietnia w celu upamiętnienia ofiar katastrofy smoleńskiej. Ma to być jednominutowy, ciągły dźwięk sygnalizujący ogłoszenie alarmu. W związku z tym, że są to ćwiczenia, mieszkańcy nie powinni podejmować żadnych czynności. Zareagować postanowiły jednak władze samorządowe.
Syreny alarmowe w dniu 10 kwietnia 2022
Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Mariusz Kamiński zapowiedział na Twitterze, że w niedzielę zawyją syreny w celu upamiętnienia ofiar smoleńskich. Wpis spotkał się z natychmiastową reakcją niezadowolonych internautów.
Przedstawiciele władz miejskich z różnych regionów Polski wydali komunikaty informujące, że na ich terenie syren nie usłyszymy. Jako powód podawana jest troska o obywateli Ukrainy, u których ten charakterystyczny dźwięk może spotęgować traumę wojenną. Z kolei Joachim Brudziński poinformował że "Syreny włączane są też zawsze w rocznice wybuchu Powstania Warszawskiego i Powstania w Getcie. To faryzejskie oburzenie niektórych użytkowników Twittera nie ma nic wspólnego z troska o ukraińskich uchodźców, tylko jest próbą dezawuowania uroczystości upamiętniających ofiary katastrofy" – ocenił europoseł PiS.
Miasta, które odmówiły włączenia syren 10 kwietnia 2022
Szczecin nie włączy syren alarmowych 10 kwietnia
Miasto Szczecin syren alarmowych w niedzielę nie włączy. - Podjąłem decyzję, iż Szczecin nie włączy w niedzielę syren alarmowych - poinformował prezydent miasta Piotr Krzystek. - Po wielu sygnałach od mieszkańców, osób opiekujących się obywatelami Ukrainy, stowarzyszenia Mi-Gracja czy Związku Ukraińców w Polsce podjąłem decyzję, że Miasto Szczecin syren alarmowych jutro nie włączy – poinformował Krzystek w sobotę na profilu społecznościowym. Prezydent dodał, że "dostęp do systemu alarmowego mają także służby Urzędu Wojewódzkiego. Mogą to zrobić sami, bez naszego udziału".
Kraków nie włączy syren alarmowych 10 kwietnia
Władze Krakowa zaapelowały w sobotę, aby 10 kwietnia, nie włączać syren alarmowych, ponieważ w mieście przebywa 150 tys. uchodźców ukraińskich. "Szanowni Państwo, rozumiem potrzebę upamiętnienia ofiar katastrofy smoleńskiej, ale poprosiłem o zmianę formy. System syren alarmowych w Krakowie podlega wojewodzie, jest 71 takich urządzeń. Zaapelowałem o nieuruchamianie jutro syren alarmowych. Miejskie Centrum Zarządzania Kryzysowego nie weźmie udziału w tych ćwiczeniach. W mieście, w którym przebywa 150 tys. uchodźców z Ukrainy tego typu ćwiczenia nie powinny się odbywać" - napisał prezydent Krakowa Jacek Majchrowski w mediach społecznościowych.
Płock nie włączy syren alarmowych 10 kwietnia
Prezydent Płocka Andrzej Nowakowski (PO) zdecydował, że w niedzielę, 10 kwietnia, na terenie miasta nie zostaną włączone syreny alarmowe, które - jak poinformował wojewoda mazowiecki - mają przy okazji ćwiczeń systemu alarmowania upamiętnić 12. rocznicę katastrofy smoleńskiej.
"Pragnę Państwa uspokoić – jutro w Płocku nie usłyszycie o godz. 8.41 wycia syren alarmowych, tak jak nam to polecił wojewoda mazowiecki w piśmie przysłanym w nocy z piątku na sobotę. Teraz, gdy w Ukrainie toczy się wojna, nie będziemy straszyć naszych mieszkańców, ani gości z Ukrainy, którzy w Płocku znaleźli schronienie przed okrucieństwami rosyjskich najeźdźców" - przekazał w sobotę we wpisie na Facebooku Nowakowski.
Warszawa nie włączy syren alarmowych 10 kwietnia
Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski nie wyraził zgody na włączenie miejskich syren w rocznicę katastrofy smoleńskiej. Miasto ich nie włączy - przekazał zastępca rzecznika prasowego stołecznego ratusza Jakub Leduchowski. Jak dodał to jednak nie rozwiązuje problemu. "Większość syren alarmowych w Warszawie jest w gestii wojewody - dlatego apelujemy o ciszę" - zaznaczył Leduchowski. "Rząd zarządził włączenie syren na rocznicę katastrofy smoleńskiej. W mieście, w którym jest 120 tysięcy straumatyzowanych ukraińskich dzieci, reagujących nerwowo nawet na dźwięk samolotu. Syreny w Warszawie są w gestii wojewody. Apeluję o ciszę!" - napisał w mediach społecznościowych Trzaskowski. Podkreślił też, że syrenami alarmowymi w mieście zarządza wojewoda stąd jego apel o ich niewłączanie z uwagi na przebywających w Warszawie Ukraińców.
Olsztyn nie włączy syren alarmowych 10 kwietnia
Podjąłem decyzję o niewłączaniu w niedzielę w mieście syren alarmowych - poinformował w sobotę na Facebooku prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz. Jego zdaniem, byłby to brak szacunku dla traumy uchodźców wojennych z Ukrainy. "W nocy pojawiła się informacja od wojewody warmińsko-mazurskiego, że w niedzielę, w godzinie katastrofy smoleńskiej mamy treningowo włączyć syreny alarmowe" - napisał Grzymowicz.
Jak zaznaczył, w jego przekonaniu - podzielanym przez samorządowców skupionych w Ruchu Samorządowym "Tak dla Polski" - tragedia smoleńska "nie powinna być przedmiotem jakichkolwiek działań treningowych". Pod swoim wpisem na portalu społecznościowym zamieścił skan stanowiska Ruchu w tej sprawie. "Włączenie syren w obliczu obecności w naszym kraju i mieście setek tysięcy uchodźców jest też brakiem szacunku wobec ich traumatycznych doświadczeń. Dlatego popieram stanowisko Ruchu i podjąłem decyzję o niewłączaniu w Olsztynie syren alarmowych, zwłaszcza, że ich sprawność jest sprawdzana każdego dnia" - stwierdził.
Śląskie nie włączy syren alarmowych 10 kwietnia
Prezydenci i burmistrzowie kolejnych – po Katowicach – miast w woj. śląskim informują w sobotę w mediach społecznościowych, że nie przeprowadzą w niedzielę o godz. 8.41 testu syren alarmowych w celu uczczenia 12. rocznicy katastrofy smoleńskiej. Wszyscy motywują to troską o dobrostan psychiczny przebywających w ich miejscowościach uchodźców z Ukrainy, dla których sygnał syren w ostatnich tygodniach oznaczał bezpośrednie zagrożenie życia i może przywoływać traumatyczne wspomnienia.
O rezygnacji z tej formy uczczenia pamięci ofiar prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem poinformowali już: prezydent Katowic Marcin Krupa, prezydent Tychów Andrzej Dziuba, prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński, prezydent Dąbrowy Górniczej Marcin Bazylak, prezydent Bytomia Mariusz Wołosz, prezydent Rybnika Piotr Kuczera, wiceprezydent Rudy Śląskiej Krzysztof Mejer, burmistrz Czeladzi Zbigniew Szaleniec, burmistrz Wojkowic Tomasz Szczerba.
"Nasza decyzja to nie żaden polityczny afront. Wspomniane wydarzenie było ogromną tragedią dla rodzin osób, które zginęły, a także dla całego Narodu. Znałem kilkoro ze Zmarłych, stąd mam do tej katastrofy osobisty stosunek. Uważam jednak, że w tym szczególnym czasie powinniśmy ich uhonorować w inny sposób. Cześć Ich pamięci" - wiceprezydent Rudy Śląskiej Krzysztof Mejer.
Poznań nie włączy syren alarmowych 10 kwietnia
Rząd zlecił nam uruchomienie syren alarmowych, aby uczcić ofiary katastrofy smoleńskiej. Zdecydowanie odmawiamy – napisał w sobotę na Twitterze prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak. Wyjaśnił, że w Poznaniu przebywa kilkadziesiąt tysięcy "straumatyzowanych uchodźców".
Lublin nie włączy syren alarmowych 10 kwietnia
Miasto Lublin nie włączy syren alarmowych w rocznicę katastrofy smoleńskiej w niedzielę - przekazała w sobotę rzecznik prasowy prezydenta Lublina Katarzyna Duma. Dodała, że powodem decyzji jest m.in. możliwość wywołania niepotrzebnej paniki i odnowienia traumy u uchodźców z Ukrainy. Duma poinformowała, że przekazane przez Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego polecenie z MSWiA o uruchomieniu syren alarmowych w celu upamiętnienia 12. rocznicy katastrofy smoleńskiej w niedzielę o godz. 8:41 dotarło do miejskich służb zarządzania kryzysowego w sobotę rano.
"Jesteśmy w pełni przekonani o potrzebie stałego przypominania obecnym i przyszłym pokoleniom o skali tragedii, jaka rozegrała się 12 lat temu w Smoleńsku oraz konieczności oddania należnego hołdu ofiarom" – zakomunikowała rzecznik. Przypomniała, że w Lublinie rokrocznie odbywają się uroczystości upamiętniające katastrofę smoleńską, organizowane w ramach ponadpolitycznego komitetu. Takie uroczystości odbędą się również w tym roku.
"Jesteśmy jednak przekonani, że w związku z wojną w Ukrainie, faktem, położenia Lublina tak blisko wschodniej granicy oraz liczbą uchodźców, którzy znaleźli schronienie w naszym mieście uciekając przed bombami spadającymi na ich domy, taka forma upamiętniania wydaje się obecnie niewłaściwa" – wskazała Duma. Jako powód decyzji wymieniła: krótki czas na powiadomienie mieszkańców, szczególnie osób starszych, obawiających się eskalacji wojny, ograniczone możliwości dotarcia z informacją do uchodźców, możliwość niepotrzebnego wywołania strachu, paniki, czy odnowienia traumy. Rzecznik przypomniała, że służby wojewody mają możliwość uruchomienia syren z pominięciem Miejskiego Centrum Zarządzania Kryzysowego.
Opole nie włączy syren alarmowych 10 kwietnia
W niedzielę w rocznicę katastrofy smoleńskiej, w Opolu nie będą wyły syreny - poinformował w sobotę na swoim profilu społecznościowym prezydent Opola Arkadiusz Wiśniewski. "Osobiście, co roku, z wielką atencją podchodzę do tej ważnej dla nas rocznicy. Uważam jednak, że w czasie trwającej wojny w Ukrainie, gdzie syreny alarmowe są symbolem kolejnych barbarzyńskich nalotów i ataków rakietowych ze strony sołdatów rosyjskich, oraz oznaczają krew niewinnych ofiar, włączenie tych syren byłoby niestosowne, albo co najmniej niezrozumiałe. Tym bardziej, że wśród nas, w Opolu, przebywa co najmniej kilka tysięcy Ukraińców, z których spora część jest uchodźcami i bezpośrednimi świadkami tych traumatycznych wydarzeń" - podkreślił Wiśniewski. Jak dodał, w związku z tym podjął decyzję, aby syren nie uruchamiać. "Proszę jednak Państwa o pamięć i wspomnienie tragicznych wydarzeń Katastrofy Smoleńskiej i jej Ofiar" - napisał Wiśniewski.
Gorzów Wielkopolski nie włączy syren alarmowych 10 kwietnia
Prezydent Gorzowa Wlkp. Jacek Wójcicki zdecydował, że w niedzielę 10 kwietnia w mieście nie zostaną włączone syreny alarmowe - poinformował Dariusz Wieczorek z Wydz. Promocji i Informacji UM Gorzowa Wlkp. "Istnieje wiele metod uhonorowania ofiar katastrofy smoleńskiej. W Gorzowie zostaną upamiętnione – jak co roku – przez złożenie kwiatów na grobach Anny i Bartosza Borowskich (zginęli w katastrofie)" – powiedział cytowany w komunikacie prezydent Wójcicki. Dodał, że dodatkowym aspektem jego decyzji jest niewywoływanie niepokoju, zarówno wobec mieszkańców Gorzowa, jak i wobec przebywających w mieście obywateli Ukrainy. "Nie chcemy wywoływać paniki wśród uchodźców, dla których taki sygnał to zagrożenie życia" – dodał prezydent Gorzowa.
Łódź nie włączy syren alarmowych 10 kwietnia
W sobotę rano o uruchomieniu systemu w komunikacie przesłanym do mediów poinformował m.in. Urząd Miasta Łodzi. Przed południem jednak prezydent Łodzi Hanna Zdanowska ogłosiła, że syreny w mieście nie zostaną uruchomione. "Zdecydowałam, że jutro nie zostaną uruchomione w Łodzi syreny alarmowe. W obliczu trwającej wojny w Ukrainie, nadużywanie tych sygnałów przez rząd i wojewodę, to skrajna nieodpowiedzialność. Dla tysięcy Ukraińców, którzy znaleźli w Łodzi schronienie przed bombardowaniami byłoby to pogłębianie ich traumy, a wśród łodzian jedynie zasiałoby poczucie niepewności. Trudne czasy wymagają od nas wyjątkowej empatii i wierzę, że powinniśmy zdać jutro ten test" – ogłosiła w opublikowanym na Facebooku wpisie Zdanowska.
Przewodniczący Rady Miejskiej w Łodzi Marcin Gołaszewski zaapelował, aby ofiary katastrofy wspomnieć w ciszy i milczeniu. "Oddajmy im hołd z godnością i powagą. W obliczu wojny w Ukrainie i tysięcy uchodźców włączenie syren potęgowałoby traumę wojny, byłoby bolesne dla ludzi uciekających przed dramatem, który symbolizuje dźwięk syren ostrzegających przed bombardowaniem" – zaznaczył w swoim wpisie w mediach społecznościowych. W Łodzi główne uroczystości upamiętniające 12. rocznicę katastrofy smoleńskiej odbędą się w niedzielę o godz. 15 pod pomnikiem Ofiar Katastrofy Smoleńskiej przy Bazylice Archikatedralnej w Łodzi. Kwiaty złożą m.in. marszałek woj. łódzkiego Grzegorz Schreiber, wojewoda łódzki Tobiasz Bocheński oraz przedstawiciele łódzkich instytucji.
10 kwietnia 2010 r. w Smoleńsku, w katastrofie samolotu Tu-154M, zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka, oraz ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski. Polska delegacja zmierzała na uroczystości upamiętniające 70. rocznicę zbrodni katyńskiej.
RadioZET.pl/PAP
WOJNA W UKRAINIE - RELACJA NA ŻYWO:
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET