`

Nie żyje 2-letni chłopiec. Rodzice pili ze znajomymi. "Łącznie 1 litr wódki i 16 piw"

1 min. czytania
28.12.2021 17:27
Obserwuj nas na Google

Rodzice 2-latka, który utonął w jeziorze w Antoninie, zostali oskarżeni o niedopilnowanie dziecka – przekazał rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wlkp. Maciej Meler. Grozi im do 5 lat więzienia. 

Policja
fot. Beata Zawrzel/REPORTER

Do tragedii doszło 15 lipca. 2-latek utonął w jeziorze w wielkopolskim Antoninie. Strażacy otrzymali informację, że na tafli wody unosi się ciało dziecka. Na miejsce wysłano policję, straż pożarną i Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. Po trwającej półtorej godziny reanimacji lekarz stwierdził zgon chłopca.

2-latek utonął w jeziorze w Antoninie. Rodzice dziecka oskarżeni

Prokuratura ustaliła, że w noc poprzedzającą tragiczne zdarzenie rodzice chłopca spożywali ze znajomymi alkohol – łącznie 1 litr wódki i 16 piw. U matki badanie wykazało 1,96 promila alkoholu w organizmie. Natomiast ojciec miał około 0,08 promila, a więc zgodnie z przepisami kodeksu karnego w chwili badania był trzeźwy.

Redakcja poleca

Po zakończeniu imprezy opiekunowie położyli się spać, pozostawiając niezamknięte drzwi wejściowe do domku letniskowego. W efekcie chłopczyk opuścił budynek i poszedł nad pobliskie jezioro, gdzie spadł z pomostu i utonął. – Sekcja zwłok dwulatka wykazała, że zmarł z powodu gwałtownego uduszenia. Oboje rodzice przyznali się do zarzucanego im czynu – powiedział rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wlkp. Maciej Meler.

Rodzicom postawiono zarzut narażenia dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia. 29-letniej kobiecie i jej 33-letniemu partnerowi – oboje z Ukrainy - grozi do 5 lat więzienia.

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET