Niebezpieczny pocisk na Krakowskim Przedmieściu. Prokuratura wszczęła śledztwo
Ewakuacja Krakowskiego Przedmieścia w Warszawie. Policja znalazła pocisk na trasie Marszu Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej. - Za ten czyn mężczyźnie grozi od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności - mówi rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Aleksandra Skrzyniarz, w rozmowie z reporterem Radia ZET.
- Postępowanie Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście-Północ prowadzone będzie w kierunku czynu z art. 164 par. 1 k.k., to jest sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa zagrażającego życiu i zdrowiu wielu osób w postaci eksplozji materiałów wybuchowych. Za ten czyn grozi od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności - mówi rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Aleksandra Skrzyniarz, w rozmowie z reporterem Radia ZET.
- Obecnie wykonywane są intensywne czynności dowodowe, m.in. zabezpieczany jest monitoring oraz przesłuchiwani są świadkowie zdarzenia. Prokuratura oczekuje teraz na opinię biegłego z zakresu badania materiałów pirotechnicznych. Czynności z udziałem zatrzymanego zostaną wykonane w środę - dodaje rzecznik Prokuratury Okręgowej.
Ewakuacja Krakowskiego Przedmieścia
W poniedziałek policja zdecydowała o ewakuacji ponad 350 uczestników Marszu Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej w okolicach kościoła św. Anny na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie. Na trasie przemarszu zabezpieczono pocisk, który policyjni pirotechnicy uznali za niebezpieczny. Mężczyzna, który zostawił pocisk na Krakowskim Przedmieściu to notowany wcześniej 31-latek, mieszkaniec województwa mazowieckiego.
RadioZET.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET