Olbrychski bronił aktorów u Olejnik. Emisji w TV nie było. "Daniel się wściekł"
Ostra wymiana zdań między Moniką Olejnik a Danielem Olbrychskim. Aktor w "Kropce nad i" bronił swoich kolegów po fachu, którzy zaszczepili się na COVID-19 poza kolejnością. Programu nie wyemitowano jednak w telewizji. Całą historię opisała w mediach społecznościowych Krystyna Demska-Olbrychska.
Daniel Olbrychski został zaproszony do "Kropki nad i" na początku stycznia, aby skomentować tzw. aferę szczepionkową. Program nie był jednak emitowany na żywo, a nagrany z zamiarem odtworzenia 7 stycznia. Plany pokrzyżowała sytuacja w USA i wydarzenia na Capitolu - relacjonowała na Facebooku żona aktora.
- Dostaliśmy informację, że emisja w sobotę o 21,00. Niestety w sobotę rano przyszła kolejna informacja; program nie będzie w ogóle wyemitowany. Powody – mętne, niezrozumiałe, nieprawdziwe. Daniel się wściekł, bo to sytuacja pokazująca absolutne lekceważenie jego czasu, wysiłku, skupienia - napisała Krystyna Demska-Olbrychska i dodała, że to stacja zaprosiła aktora, a nie on ubiegał się o udział w programie.
Daniel Olbrychski rozmawiał przez telefon z Olejnik. "Był w tej rozmowie ostry"
Z dalszej części relacji żony aktora dowiadujemy się, że ten postanowił wyrazić swój żal w rozmowie telefonicznej z prowadzącą program. - Był w tej rozmowie ostry, ale epitetami obdarzał stację i jej decydentów, nie dziennikarkę. No i znów rezultat zdumiewający; Monika Olejnik obrażona, oczekuje przeprosin, co wyartykułował w kolejnej telefonicznej rozmowie jej partner - kontynuowała Demska-Olbrychska.
Podkreśliła jednak, że "lubi jasne sytuacje i nie znosi konfliktów". Dlatego sama poprosiła męża, aby przeprosił gospodynię "Kropki nad i". Zmieniła jednak zdanie, kiedy zobaczyła kolejny program Moniki Olejnik z udziałem Radosława Sikorskiego.
- Ze zdumieniem słuchaliśmy każdego kolejnego pytania, każdej reakcji. Ze zdumieniem i z niedowierzaniem. Radosław Sikorski został potraktowany przez jedną z najważniejszych dziennikarek tzw. wolnych mediów jak chłopczyk, który zasługuje na skarcenie, a na pewno nie na szacunek, zainteresowanie czy uwagę. Był w tej rozmowie traktowany z wyższością, bezczelnością i lekceważeniem - oceniła Demska-Olbrychska.
Według żony aktora powyższa sytuacja pokazała "że pojęcie +wolne media+ jest już u nas pojęciem pustym" oraz "że grupka rzetelnych uczciwych i niezależnych dziennikarzy kurczy się każdego dnia". - Nawet zawodowy i zawsze świetnie przygotowany Piotr Kraśko użył w rozmowie z Krystyną Jandą w „Faktach po faktach” całego swojego dziennikarskiego talentu, żeby pierwszą damę polskiej sceny doprowadzić na wizji do łez. Nawet on, w całej tej w końcu zero-jedynkowej aferze, nie miał odwagi powiedzieć prosto, jasno i wyraźnie: ci ludzie nie są winni - podsumowała Demska-Olbrychska.
Olbrychski: "Jestem wstrząśnięty tym, co przeżywa zwłaszcza Krystyna Janda"
Co mówił Daniel Olbrychski w "Kropce nad i"? Program z udziałem aktora pojawił się w końcu na internetowej platformie stacji. - Przecież oni (aktorzy - red.) się tam nie pchali, tylko zostali zaproszeni - tak odniósł się do zaszczepienia przeciw COVID-19 osób ze świata kultury poza kolejką. Przypomnijmy, szczepionki przyjęli m.in.: były premier, a obecnie europoseł SLD Leszek Miller; aktorzy: Krystyna Janda, Maria Seweryn i Wiktor Zborowski, satyryk Krzysztof Materna czy dyrektor programowy TVN Edward Miszczak.
Aktor wstawił się za kolegami po fachu i dodał, że współczuje szczególnie Krystynie Jandzie. – Jestem wstrząśnięty tym, co przeżywa zwłaszcza Krystyna Janda, która jest narażona na niewyobrażalny hejt, ludzie życzą jej śmierci [...] Rządzący robią wszystko, żebyśmy się wzajemnie nienawidzili, a nie robili tego ani zaborcy, ani okupanci, ani najeźdźcy. Nie udało się w historii Polski tak Polaków podzielić, jak udało się prezesowi PiS-u – mówił Daniel Olbrychski.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
RadioZET.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET