Celowo przejechał psa, teraz odpowie za groźby wobec opiekunek zwierząt
Mieszkaniec Dolnego Śląska, skazany na kilka lat więzienia za celowe przejechanie psa, usłyszał kolejne zarzuty. Tym razem odpowie grożenie wolontariuszkom fundacji oraz policjantom i prokuratorom. Grozić mu mogą kolejna dwa lata więzienia.
Rafał B. spod Sycowa w powiecie oleśnickim (woj. dolnośląskie) niedawno usłyszał jeden z najwyższych w kraju wyroków za znęcanie się nad zwierzętami - cztery lata i trzy miesiące więzienia, 15-letni zakaz posiadania zwierząt i nakaz zapłaty fundacji Oleśnickie Bidy 10 tysięcy złotych nawiązki.
Mężczyzna na wykonanie kary oczekiwał jednak na wolności. Jednocześnie, w mediach społecznościowych miał grozić zrobieniem krzywdy wolontariuszkom fundacji, a także funkcjonariuszom policji i prokuratorom, którzy doprowadzili do jego skazania. W piątek zatrzymała go oleśnicka policja.
Jeszcze tego samego dnia Prokuratura Rejonowa w Oleśnicy, która prowadzi tę sprawę, postawiła mu sumie sześć zarzutów. Za kierowanie pod adresem innych gróźb karalnych grozić mu może nawet do dwóch lat pozbawienia wolności.
- Krew się będzie lała – słychać na nagraniu z groźbami, do którego dotarł lokalny portal mojaoleśnica.pl. Mężczyzna na końcu pokazuje, że jedzie samochodem i ma ponad 200 km na godzinę na liczniku.
- Nie ukrywamy, że jesteśmy zaniepokojone. Nasze poczucie bezpieczeństwa zostało zagrożone, on jest bardzo pewny siebie – mówi w rozmowie z Radiem ZET jedna z wolontariuszek Oleśnickich Bid. Fundacja po tych groźbach chce zainstalować monitoring swojego azylu dla zwierząt z obawy przed groźnym mężczyzną.
Syców. Celowo przejechał psa na drodze i nagrał to telefonem
Do makabrycznego zdarzenia doszło w czerwcu 2019 roku. Rafał B. celowo i dwukrotnie przejechał leżącego na drodze psa, nagrywając to na telefon komórkowy. Następnie pochwalił się tym nagraniem - na którym słychać było pisk konającego zwierzęcia - i swoim wulgarnym komentarzem w internecie.
Jak pisał wtedy lokalny portal mojaolesnica.pl, na filmie słychać było, jak B. krzyczy w stronę leżącego psa: 'Podnoś się! Podnoś się! Co ci? Co ci ku**, e? Podnoś się! Ch***** tak trochę. Ale jak ch*** chodzisz, to teraz masz na łeb''. Szybko został jednak zatrzymany przez policję.
RadioZET.pl/GW/mojaolesnica.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET