Tokarczuk wbiła szpilę Glińskiemu. Minister „serdecznie zaprasza” ją do siebie
Minister kultury Piotr Gliński "nigdy nie dokończył" żadnej książki Olgi Tokarczuk, ale chce podziękować jej za wkład w rozsławienie polskiej literatury w świecie. Choć noblistka z przekąsem stwierdziła potem, że jej literatura wymaga pewnych kompetencji, wicepremier skierował już do niej list, w którym zaprasza ją do złożenia wizyty w resorcie.
Olga Tokarczuk odbierze dziś Nagrodę Nobla w dziedzinie literatury. Wcześniej, w sobotę pisarka wygłosiła w Sztokholmie swój noblowski wykład pt. "Czuły narrator", poruszając w nim m.in. kwestię chaosu informacyjnego i kryzysu narracji we współczesnym świecie.
>> Olga Tokarczuk odbierze Nobla. Gdzie oglądać transmisje online?
Tymczasem do złożenia wizyty w resorcie kultury zaprosił Tokarczuk sam minister Piotr Gliński. - Będzie mi niezwykle miło osobiście podziękować pani za wkład w rozsławienie polskiej literatury w świecie - napisał wicepremier w liście skierowanym do noblistki Olgi Tokarczuk.
Składając raz jeszcze gratulacje z okazji uhonorowania Pani Nagrodą Nobla za rok 2018 w dziedzinie literatury, serdecznie zapraszam Panią, w dogodnym dla Pani terminie, do złożenia wizyty w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego
- napisał Gliński. Przypomnijmy, że to właśnie on w październiku w jednym z wywiadów przyznał, że nie dokończył żadnej z książek Olgi Tokarczuk. Po burzy, jaką wywołały te słowa, zapowiedział, że „postara się dokończyć niedokończone lektury”. „Czytałem Księgi Jakubowe" - tłumaczył później w wywiadach.
Prawicowi publicyści dostali bany od Olgi Tokarczuk. Żalą się na TwitterzeTokarczuk pytana o Glińskiego: moja literatura wymaga kompetencji kulturowych
O polskiego ministra kultury Tokarczuk została zapytana na konferencji prasowej w Sztokholmie. Proszona o wskazanie książki, którą na początek poleciłaby Glińskiemu, nie była w stanie odpowiedzieć. Stwierdziła natomiast, że jej twórczość nie trafi do wszystkich.
To literatura, która wymaga pewnych kompetencji poznawczych, kulturowych. Wiem, że dzisiaj ludzie chętniej obcują z obrazem, innymi formami przekazywania głębokich informacji.
– powiedziała Tokarczuk. Jak dodała, dzisiaj czytanie jest przywilejem.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET