25-latka straciła dziecko po wypadku. Kierowca jak dotąd bez zarzutów
Prokuratura rejonowa w Opolu wszczęła śledztwo w sprawie potrącenia na pasach dla pieszych ciężarnej 25-latki - poinformował Stanisław Bar, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Opolu. Pomimo interwencji lekarzy kobieta straciła dziecko.
Do wypadku, o którym pisaliśmy w poniedziałek, doszło 4 października ok. godz. 6 przy ul. Oświęcimskiej w Opolu. Przechodząca przez przejście dla pieszych 25-latka w zaawansowanej ciąży pchała przed sobą wózek z dzieckiem.
Wtedy najechał na nią osobowy fiat, prowadzony przez 33-latka. Kobiecie w ostatniej chwili udało się odepchnąć od siebie wózek, gdy uderzył w nią samochód. - Ranną 25-latkę w szóstym miesiącu ciąży przewieziono do szpitala, gdzie przeprowadzono cesarskie cięcie. Niestety, dziecko było martwe. Obecnie wszczęto postępowanie w sprawie spowodowania wypadku - powiedział prokurator Bar, cytowany przez PAP.
Opole. Ciężarna potrącona na przejściu dla pieszych
- Kierujący pojazdem mężczyzna nie reagował w żaden sposób na obecność pieszej na przejściu. Nie zmniejszył prędkości i zatrzymał się po około stu metrach od miejsca zdarzenia. Policjantom tłumaczył, że nie zauważył pieszej ze względu na to, że miał zaparowaną szybę - przekazał Bar w rozmowie z TVN24.
Według ustaleń policji kierowca fiata był trzeźwy. Za spowodowanie wypadku grozi mu do trzech lat więzienia. Jak poinformowało TVN24, mężczyzna nie został zatrzymany ani nie przedstawiono mu żadnych zarzutów.
- Czekamy na wykonanie czynności dowodowych, w szczególności przesłuchanie pokrzywdzonej, która obecnie jest hospitalizowana. Została zlecona sekcja zwłok dziecka, która ma na celu ustalenie, czy mogło ono żyć poza łonem matki. To będzie rzutowało na kwalifikację prawną: czy będziemy mogli mówić o zdarzeniu ze skutkiem śmiertelnym i czy śmierć dziecka jest skutkiem potrącenia matki. Po tych czynnościach mężczyźnie zostanie postawiony stosowny zarzut - dodał Bar (cytat za: tvn24.pl).
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET