`

We wsi w Opolskiem odnaleziono kolejne szczątki noworodków [NOWE FAKTY]

Redakcja
2 min. czytania
14.12.2018 07:31
Obserwuj nas na Google

Po odkryciu ciała noworodka we wsi Ciecierzyn (woj. opolskie) na jaw wyszły wstrząsające fakty. Na terenie posesji, gdzie znaleziono zwłoki, natrafiono na szczątki co najmniej trojga dzieci. Śledczy nie ujawniają szczegółów swoich ustaleń.

Opolskie. Odnaleziono kolejne szczątki noworodków w Ciecierzynie|undefined
fot. pablopicasso/Shutterstock

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

Jak podał portal kluczbork.naszemiasto.pl, policja podjęła w środę interwencję w jednym z domów we wsi Ciecierzyn w powiecie kluczborskim. Zostali zaalarmowani przez opiekę społeczną w sprawie kobiety. Po rozwiązaniu jej ciąży nie było śladu noworodka.

Na miejscu funkcjonariusze odnaleźli zwłoki dziecka. Dzięki dalszym przeszukaniom śledczy natrafili na ślady kolejnych szczątków ludzkich. Mowa jest nawet o trzech lub czterech martwych noworodkach. Jeden z policjantów prowadzących śledztwo zdradził, że jedno dziecko znaleziono w piekarniku, a inne odkopano na terenie posesji.

Zamordowała noworodka i porzuciła na śmietniku. Ruszył proces

Według portalu zwłoki były w różnych stanie rozkładu, co wskazuje na dokonanie kolejnych zbrodni w dużym odstępie czasu.

Śledczy otoczyli całą posesję. Zarówno policja, jak i prokuratura, nie ujawniają szczegółów prowadzonego postępowania.

Mieszkańcy wsi są zszokowani. „To w miarę normalna rodzina. Nie są małżeństwem. Dawid W. mieszka w Ciecierzynie od urodzenia. Pochodzi z rolniczej rodziny, jego rodzice mieszkają niedaleko. Z Olą mieszka od kilku lat. Razem mają 6-letniego syna” – opowiadali w rozmowie z portalem.

Martwy noworodek w sortowni odzieży. Są wyniki sekcji zwłok [NOWE FAKTY]

Sprawa dotyczy Dawida W., kierowcy ciężarówki, i Aleksandry J., która podejmowała prace finansowane przez miejscowy urząd pracy np. w świetlicy wiejskiej i w przedszkolu w Byczynie.

Według ustaleń portalu Aleksandra J. ma 27 lat, a jej partner Dawid W. jest starszy o kilka lat. Nikt we wsi nie wiedział, że kobieta była cztery razy w ciąży, bo wychowywała tylko jednego syna. 

– To kobieta przy tuszy. Kiedyś wydawało nam się w pracy, że jest w ciąży. Kiedy zapytaliśmy ją o to, odpowiedziała: „Gdzie tam, ja taka gruba jestem!” – powiedziała jedna z mieszkanek wsi, cytowana przez portal.

Tragedia w szpitalu w Łomży. Nie żyją dwa noworodki i młoda kobieta!

RadioZET.pl/kluczbork.naszemiasto.pl/PTD

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET