`

Dyspozytor pogotowia z Ostrowa Wlkp. zawieszony. Sprawę bada prokuratura

Redakcja
1 min. czytania
09.06.2017 14:42
Obserwuj nas na Google

Dyspozytor pogotowia z Ostrowa Wlkp., który zamiast wysłać karetkę do umierającego mężczyzny, dyskutował z proszącym o pomoc, został zawieszony w wykonywaniu obowiązków. Jego sprawę bada również prokuratura. Mężczyzna, do którego wzywano karetkę, rzeczywiście zmarł.

Pogotowie|undefined
fot. Flickr
Skandaliczne zachowanie szpitalnego dyspozytora. Co naprawdę wydarzyło się w Ostrowie Wielkopolskim?

O skandalu w Ostrowie Wielkopolskim pisaliśmy już wczoraj. Pracownik pogotowia najpierw zwlekał z wysłaniem karetki, a następnie pozwalał sobie na podniesienie głosu i złośliwe komentarze pod adresem swojego rozmówcy. W pewnym momencie na uwagę wzywającego, że jego kolega umrze, jeśli ambulans szybko nie przyjedzie, dyspozytor odpowiedział: "No to umrze, każdy umrze".

Dyspozytor będzie miał kłopoty

W szpitalu została powołana specjalna komisja do wyjaśnienia tej sprawy. W opinii jej członków sposób prowadzenia rozmowy był naganny, dyspozytor nie powinien był bowiem krzyczeć na proszącego o pomoc, ani wygłaszać komentarzy.

Zawieszenie w pełnieniu obowiązków to nie koniec kłopotów dyspozytora. Prokuratura bada, czy nie powinien odpowiedzieć za nieumyślne spowodowanie śmierci. Według wzywającego karetkę pogotowia, 59-latek zmarł właśnie ze względu na przedłużającą się rozmowę z dyspozytorami

Zachowanie dyspozytora ostro skrytykował wojewoda wielkopolski. Jego zdaniem prowadzenie wywiadu medycznego powinno być profesjonalne i niezależnie od warunków oraz reakcji zgłaszającego.

RadioZET.pl/DW/MP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET