Źle reanimował sąsiada, doprowadzając do jego śmierci. 61-latek został skazany

PAP
2 min. czytania
26.03.2021 17:49
Obserwuj nas na Google

Przez źle wykonaną reanimację 61-latek z Ostrowa Wielkopolskiego doprowadził do śmierci o dwa lata młodszego sąsiada. Sąd skazał go w piątek na rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata – podał PAP. "Nie ma wątpliwości co do winy oskarżonego" – uzasadniała wyrok sędzia.

Sąd skazał mężczyznę za złą reanimację. Sąsiad zmarł
fot. Shutterstock

Sąd skazał seniora z Ostrowa Wielkopolskiego za niewłąściwą reanimację sąsiada. Do zdarzenia doszło w maju ubiegłego roku w bloku przy ulicy Paderewskiego w tym mieście.

W sobotni wieczór obaj sąsiedzi spotkali się na klatce schodowej. Młodszy z mężczyzn wracał z ogródków działkowych ze swoją partnerką i jej psem. Doszło do awantury o czworonoga - podczas szarpaniny 59-latek spadł ze schodów.

Śmierć po źle wykonanej reanimacji. Ofiara zmarła w wyniku uduszenia 

61-letni Zdzisław G. próbował reanimować sąsiada, jednak bezskutecznie. Sprawa trafiła do lokalnej prokuratury, która postawiła mężczyźnie zarzut - spowodowanie uszczerbku na zdrowiu i nieumyślne spowodowanie śmierci. Wyniki sekcji zwłok pozwoliły ustalić bezpośrednią przyczynę zgonu.

Redakcja poleca

Biegli stwierdzili, że przyczyną śmierci nie był upadek, lecz uduszenie się w wyniku udławienia. "Okazało się, że Zdzisław G. przyczynił się do tego poprzez niewłaściwe reanimowanie sąsiada" – mówił w zeszłym roku prokurator Meler. Oskarżony chciał dobrowolnie poddać się karze, ale nie zgodziły się na to partnerka i dwie córki zmarłego.

W sądzie 61-latek przeprosił najbliższych zmarłego. "Żałuję tego, co się stało. I jeszcze raz przepraszam" – powiedział. Oskarżony został skazany na rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata. Mężczyzna ma też zapłacić 10 tysięcy złotych nawiązki dla konkubiny zmarłego, po 5 tysięcy zł dla córek oraz 20 tysięcy zł grzywny. "Sąd orzekając wyrok, wziął pod uwagę różne okoliczności. Te obciążające to m.in. fakt, że oskarżony w chwili czynu był nietrzeźwy. Miał ponad 1,6 promila alkoholu w organizmie. Te łagodzące to dotychczasowa niekaralność, a także fakt, że przed sądem oskarżony przeprosił bliskich pokrzywdzonego" – uzasadniała wyrok sędzia Beata Kośmieja.

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku 

RadioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET