Utopił dwa yorki w pralce. "Nie potrafił tego racjonalnie wytłumaczyć"
51-letni mieszkaniec Otwocka został aresztowany na miesiąc w związku z podejrzeniem uśmiercenia dwóch psów w pralce - przekazał we wtorek Polskiej Agencji Prasowej rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga Marcin Saduś.
Na początku grudnia 51-letni mieszkaniec Otwocka włożył dwa psy rasy yorkshire terrier do pralki i ją uruchomił. Mężczyzna nie był właścicielem zwierząt, które niestety nie przeżyły tej sytuacji. O zdarzeniu poinformowała policję jego córka.
Sąd Rejonowy w Otwocku zdecydował o aresztowaniu podejrzanego na miesiąc, choć prokuratura wnioskowała o areszt trzymiesięczny. Przedstawiono mu zarzut uśmiercenia zwierząt ze szczególnym okrucieństwem.
Chcesz otrzymywać więcej takich informacji? Śledź Kronikę Kryminalną Radia ZET na Facebooku
51-latek nie potrafił racjonalnie wyjaśnić, dlaczego to zrobił. Złożył niespójne wyjaśnienia w tej sprawie.
- powiedział Saduś. Podejrzany nie był w przeszłości karany, natomiast leczył się psychiatrycznie. Za ten czyn grozi mu kara więzienia od trzech miesięcy do pięciu lat.
Króliki odzierane ze skóry, poddawane wstrząsom. Szokujące nagrania z fermyRadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET