Włoska spółka budująca trasy kolejowe w Polsce bankrutuje. PKP wypłaci zaległości
PKP PLK ma zacząć wypłacać pierwsze zaległości dla podwykonawców pracujących dla włoskiej firmy Astaldi, która buduje linię kolejową Warszawa-Lublin. Na początek polski przewoźnik zwróci 15 milionów złotych. Włosi mają kłopoty finansowe i twierdzą, że mają powody do zerwania kontraktu na budowę linii kolejowych nr 7 oraz E59.
Czy decyzja PKP PLK rozwiązuje problem? Niestety jedynie doraźnie. Na trasie lubelskiej pracuje 45 podwykonawców, a zaległości wobec nich przekraczają 40 milionów złotych. Włoska firma kieruje jeszcze kilkoma ważnymi budowami w Polsce i ma zalegać z wypłatami co najmniej 150 polskim podwykonawcom. Wielu z nich na opłacenie faktur przez Astaldi czeka od maja.
Zdaniem PKP umowy nadal obowiązują i Astaldi powinno dalej prowadzić prace na linii Lublin-Warszawa oraz Poznań-Leszno. Włoska spółka z kolei zaprzecza. Twierdzi, że zerwanie kontraktów było zgodne z prawem. Powołuje się przy na rynkowe problemy, w tym znaczny wzrost cen materiałów budowlanych i siły roboczej.
Budowa metra ma przebiegać bez zakłóceń. Czytaj na biznes.radiozet.pl!
Według włoskich mediów Astaldi jest na skraju bankructwa. W Polsce oprócz dwóch linii kolejowych jest odpowiedzialna za rozbudowę II linii warszawskiego metra oraz budowę dwóch tuneli drogowych: na Zakopiance oraz Południowej Obwodnicy Warszawy.
RadioZET.pl/MaG/MP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET