Nie zatrzymał się do kontroli drogowej. Rozpędzony wjechał w drzewo. Nie przeżył
W niedzielę, 14 czerwca 2020 roku w Pasłęku (województwo warmińsko-mazurskie) doszło do śmiertelnego wypadku drogowego. Wcześniej 27-latek nie zatrzymał się do kontroli policyjnej.
Do tragicznego w skutkach wypadku doszło przy ulicy Bohaterów Westerplatte w Pasłęku około godziny 21:30. 27-latek kierujący hondą accord na łuku drogi nie zapanował nad autem i uderzył w drzewo.
Śmiertelny wypadek w Pasłęku
27-latek kierujący hondą nie zatrzymał się do kontroli drogowej. Mundurowi zmierzyli mu prędkość, z jaką się poruszał. Było to 97 hm/h przy ograniczeniu do 50 km/h. Mężczyzna minął patrol i kierował się w stronę drogi nr 7.
Pijany kierowca wjechał w dwie 14-latki. Jedna z nich nie przeżyłaNa łuku drogi nie zapanował nad rozpędzonym samochodem i uderzył w drzewo. Wtedy też na miejsce dojechał patrol ruchu drogowego. 27-letni mężczyzna zginął na miejscu
- przekazał Krzysztof Nowacki oficer prasowy KMP w Elblągu.
36-letnia matka nie żyje. Trójka dzieci w ciężkim stanie. Kierowca z zarzutamiNa miejscu wypadku pracował prokurator oraz policyjni technicy kryminalistyki. Z ustaleń śledczych wynika, że 27-latek nie posiadał uprawnień do kierowania.
RadioZET.pl/Komenda Miejska Policji w Elblągu.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET