Opiekowała się dzieckiem po wypiciu pół litra wódki. Jej synek ma niecały rok
42-letnia mieszkanka warszawskiego Ursynowa, która pijana opiekowała się 11-miesięcznym synkiem, usłyszała zarzut narażania dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo, za co grozi nawet 5 lat więzienia - poinformowała w czwartek Komenda Stołeczna Policji.
W ciągu dnia mężczyzna telefonował kilka razy do matki ich dzieci, pytając, czy wszystko jest w porządku. Po kolejnym telefonie zaniepokoił go fakt, że kobieta zaczęła niewyraźnie mówić. Ojciec poprosił o interwencję policjantów, a sam wrócił do domu ze starszym dzieckiem.
2,5 promila we krwi
Jak podała stołeczna policja, kobieta przyznała, że wypiła pół litra wódki - badanie alkomatem wykazało, że miała około 2,5 promila alkoholu w organizmie.
Dzieci zostały pod opieką trzeźwego ojca, a matka została zatrzymana. Po wytrzeźwieniu usłyszała zarzuty narażania dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Grozi za to nawet 5 lat więzienia. O sprawie zostanie powiadomiony także sąd rodzinny.
Pijani rodzice
Podobne okoliczności doprowadziły niedawno do tragedii. 29-letnia kobieta z Brójców wykąpała córkę we wrzątku. Podejrzewano, że była nietrzeźwa. Pijana była również w momencie, kiedy dopiero po kilku dniach od poparzenia córki przyniosła ją do szpitala.
W ubiegłym roku w Brzeszczach policjanci zatrzymali 31–letnią mieszkankę tej miejscowości, która uczestniczyła w imprezie alkoholowej, gdy w pokoju obok spały jej dzieci. Kobieta miała w organizmie ponad 3 promile alkoholu i aby uniknąć odpowiedzialności, śpiące dzieci nakryła kocem, a sama ukryła się przed policjantami w łazience.
W Zgierzu pijana matka urodziła martwe dziecko. Kobieta wytrzeźwiała dopiero w szpitalu. Miała w organizmie ponad 3 promile alkoholu.
RadioZET.pl/pap/maal
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET