Rodzina i przyjaciele żegnają Krzysztofa Krawczyka. "Odpłynął w piękny rejs"
Pogrzeb Krzysztofa Krawczyka. Uroczystości rozpoczęły się w sobotę o godz. 12 mszą świętą w łódzkiej archikatedrze. Artystę żegnają rodzina i przyjaciele. - Odpłynął w piękny rejs - powiedział o nim bp Antoni Długosz.
- 12 zdjęć Zobacz galerię
Krzysztof Krawczyk zmarł w poniedziałek 5 kwietnia w wieku 74 lat. Wcześniej był hospitalizowany z powodu Covid-19. Udało mu się pokonać tę chorobę i jak przekazała w rozmowie z Onetem jego żona Ewa Krawczyk, to nie koronawirus był przyczyną śmierci piosenkarza.
Pogrzeb Krzysztofa Krawczyka. Poruszające słowa księdza
Pogrzeb artysty trwa od godz. 12. Wtedy rozpoczęła się msza w Bazylice archikatedralnej św. Stanisława Kostki w Łodzi. Na godz. 15 zaplanowana jest ceremonia pochówka, która odbędzie się na cmentarzu w Grotnikach w powiecie zgierskim (niedaleko Łodzi), gdzie Krawczyk mieszkał wraz z żoną. Uroczystość ma charakter państwowy.
- Odpłynął w piękny rejs - tak powiedział o zmarłym bp Antoni Długosz, który odprawiał nabożeństwo. Fragmenty Pisma Świętego odczytał z kolei aktor Danie Olbrychski.
Wiadomo też, jaka była ostatnia wola Krawczyka. Poprosił o to, by podczas pogrzebu akompaniowała orkiestra dęta. Drugie życzenie dotyczyło dwóch przedmiotów, z którymi chciał zostać pochowany.
- Włożymy mu do trumny mikrofon - ten, do którego przez 26 lat śpiewał w studiu muzycznym K&K Studio, a także czarne okulary, w których występował na scenie - powiedział w rozmowie z "Super Expressem" jego przyjaciel i wieloletni menadżer Andrzej Kosmala.
Krzysztof Krawczyk nie żyje. Był jednym z najbardziej znanych polskich artystów
Krzysztof Krawczyk był jednym z najpopularniejszych polskich wokalistów. Urodził się 8 września 1946 r. w Katowicach. Zadebiutował w 1963 r. zespole Trubadurzy, w którym zdobył sławę. Karierę solową rozpoczął dziesięć lat później. Wylansował wiele przebojów, m.in. "Jak minął dzień", "Parostatek", "Bo jesteś Ty", "Ostatni raz zatańczysz ze mną, a także "Trudno tak" w duecie z Edytą Bartosiewicz czy "Mój przyjacielu" nagrane z Goranem Bregoviciem.
RadioZET.pl