`

Śmierć 11-miesięcznej córki. Gdy wypadła przez okno, ojciec był pijany

2 min. czytania
02.08.2019 10:59
Obserwuj nas na Google

Tragedia z Kielc nie zakończy się na śmierci 11-miesięcznej dziewczynki. Niemowlę wypadło z okna położonego na parterze mieszkania. Podwójny problem ma ojciec dziecka – okazało się, że zajmując się pociechą, był kompletnie pijany.

Tragedia
fot. Pixabay, zdjęcie ilustracyjne

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

Do wypadku doszło w czwartkowy wieczór. 11-miesięczne niemowlę wypadło z parterowego mieszkania w jednym z kieleckich bloków. Zmarło niedługo później w szpitalu w wyniku odniesionych ran.

Kielce: Nie żyje 11-miesięczna dziewczynka. Wypadła z balkonu
Policjanci ustalili, że na balkonie chwilę przed zdarzeniem był też 28-letni ojciec dziecka. Następnie albo wypadli razem z balkonu, albo wypadło najpierw dziecko, a później mężczyzna, chcąc ratować swoje dziecko, wyskoczył z balkonu. Oboje zostali przewiezieni do szpitala. - Karol Macek, z Komendy Miejskiej Policji w Kielcach

Mimo wysiłków lekarzy dziecka nie udało się uratować.

Robiliśmy wszystko, co w naszej mocy, aby uratować życie dziewczynki. Niestety, nie udało się. - Anna Mazur-Kałuża, rzecznik prasowy Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Kielcach, dla PAP

Ojciec, który zapewne skoczył za dzieckiem, doznał w wyniku upadku urazu kręgosłupa i ręki. Obciąży go nie tylko nieodpowiedzialna opieka nad zmarłą córką. Okazało się, że był pijany. Mężczyzna miał 1,8 promila alkoholu w organizmie.

– Mężczyzna miał 1,8 promila alkoholu w organizmie. Pobraliśmy mu krew do badań, aby potwierdzić, w jakim stanie znajdował się w chwili wypadku – dodał rzecznik policji.

W chwili zdarzenia w mieszkaniu przebywała mama dziewczynki. 25-latka była trzeźwa. Policja poczeka na przesłuchanie rodziców ze względu na stan psychofizyczny ojca i matki po stracie maleńkiego dziecka.

RadioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET