14-latka zabrała kluczyki pijanemu ojcu. Kierował mając 2,7 promila alkoholu
Ta podróż mogła zakończyć się koszmarem! 42-letni ojciec ruszył wraz z dziećmi z Białki Tatrzańskiej. Zatrzymał się po kilkuset metrach, po czym… usnął. 14-letnia córka zabrała mu kluczyki, a następnie zadzwoniła na policję. Na badaniu alkomatem wydmuchał 2,7 promila alkoholu.
Pijany kierowca ruszył w daleką podróż 2 stycznia. Był w stanie takiego upojenia, że zdołał przejechać jedynie kilkaset metrów. Następnie usnął.
Wtedy starsza córka, w obawie, że ojciec obudzi się i pojedzie dalej, zabrała kluczyki do samochodu i zadzwoniła na policję. W aucie była także jej siostra, 8-latka.
Pościg za pijanym kierowcą. Kilka osób w poważnym stanie, na miejscu śmigłowiecPrzybyła na miejsce policja potwierdziła obawy córek. Nieodpowiedzialny ojciec trafił na izbę wytrzeźwień, a następnie do aresztu.
Córki są bezpieczne - trafiły do znajomych rodziny. Z Gdańska jedzie po nie matka. Pijanemu kierowcy grozi do 5-ciu lat więzienia, utrata prawa jazdy i wysoka grzywna.
RadioZET.pl/KPP Zakopane
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET