Kaczyński skomentował zmiany w Sądzie Najwyższym
Zdaniem prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego próba obrony przed zmianami personalnymi w Sądzie Najwyższym "jest skazana na sromotną klęskę". - Obserwuję te wyczyny ze spokojem - dodał lider partii rządzącej. 3 lipca część składu sędziowskiego SN ma przejść na emeryturę, co wywołuje protesty.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
W wywiadzie dla tygodnika "Gazeta Polska" Kaczyński powiedział, że bierze pod uwagę scenariusz, w którym po ustawowym wygaśnięciu mandatu pierwszej prezes SN prof. Małgorzaty Gersdorf część środowiska nadal będzie uważała ją za szefową najwyższej instancji sądowniczej.
Gersdorf zostanie odwołana. Duda podjął decyzję- Może o tym świadczyć choćby deklaracja części składu Sądu Najwyższego właśnie w sprawie pani sędzi Gersdorf. Ale nie wróżę tej akcji powodzenia. Jestem przekonany, iż w dłuższej perspektywie jest skazana na sromotną klęskę - mówił w wywiadzie prezes PiS.
W ocenie lidera partii rządzącej prawo obowiązuje "wszystkich bez wyjątku". - Każdy – bez wyjątku – musi się liczyć z przewidzianymi przez prawo konsekwencjami za łamanie przepisów - tłumaczył. Natomiast o sprzeciwie wobec zmian w SN Kaczyński powiedział: - obserwuje te wyczyny ze spokojem.
Zgodnie z ustawą o Sądzie Najwyższym, 3 lipca o północy wygasa kadencja sędziów SN, którzy ukończyli 65. rok życia (o ile nie złożyli odpowiedniego wniosku do prezydenta z zaświadczeniem lekarskim). W tym gronie znalazła się prof. Małgorzata Gersdorf, która zamierza pełnić swój urząd do końca konstytucyjnej kadencji 2020 roku.
Duda zaprosił Gersdorf do Pałacu PrezydenckiegoRadioZET.pl/PAP/PTD
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET