`

Polska delegacja na pogrzeb królowej Elżbiety. Podano pierwsze szczegóły

2 min. czytania
09.09.2022 20:30
Obserwuj nas na Google

Najprawdopodobniej prezydent Andrzej Duda będzie reprezentował Polskę na pogrzebie brytyjskiej królowej Elżbiety II. To głowy państw zazwyczaj reprezentują kraje na tego typu historycznych uroczystościach - powiedział wiceszef MSZ Paweł Jabłoński.

Elżbieta II
fot. Jonathan Hordle/REX/Shutterstock/EAST NEWS

Królowa Elżbieta II nie żyje. Pogrzeb najdłużej panującej brytyjskiej monarchini odbędzie się w niedzielę 18 września. W piątek w Polsat News Jabłoński był pytany, kto będzie reprezentował Polskę podczas ceremonii.

- Myślę, że najprawdopodobniej będzie to prezydent. To głowy państw zazwyczaj reprezentują państwa przy tego typu uroczystościach. To jest jeden, jak myślę, z najważniejszych pogrzebów - monarcha rządzący siedem dekad, to historyczny okres panowania oraz historyczne wydarzenie, które nas czeka - powiedział Jabłoński.

O to, czy prezydent pojedzie na pogrzeb Elżbiety II, został zapytany także dyrektor Biura Polityki Międzynarodowej Kancelarii Prezydenta Jakub Kumoch. - Trudno mi sobie wyobrazić sytuację, że prezydenta zabrakłoby na pogrzebie osoby tak ważnej dla świata i ludzkości. Andrzej Duda ma zamiar udać się na uroczystości pogrzebowe Elżbiety II - powiedział w piątek w TVP.

Redakcja poleca

Wizyta Karola III w Polsce? "Byłoby to wielkim zaszczytem"

Wiceszef MSZ Paweł Jabłoński w Polsacie odniósł się także do przyszłej wizyty następcy Elżbiety II - Karola III w Polsce. - Współpraca między Polską a Wielką Brytanią to jest współpraca oparta o bardzo podobne postrzeganie świata i rzeczywistości, wyznajemy te same wartości. [...] Nasz sojusz z Wielką Brytanią jest bardzo blisko, byłoby to z pewnością wielkim zaszczytem, gdyby brytyjski monarcha do Polski przybył, natomiast bądźmy cierpliwi - dziś jesteśmy dopiero u progu nowej ery w monarchii brytyjskiej - stwierdził.

- Trzeba w tej chwili razem z Brytyjczykami łączyć się w tej żałobie, bo panowanie Elżbiety II, te siedem dekad, to rzecz, którą trudno porównać z czymkolwiek innym - z pewnością wywarła wielki wpływ na cały świat, także w Polsce - dodał.

Jabłoński stwierdził, że zmiana zarówno na brytyjskim tronie, jak i w fotelu premiera nie powinna wpłynąć na postawę Wielkiej Brytanii wobec Ukrainy. - Jeśli już, to możemy spodziewać się, że to wsparcie dla Ukrainy będzie jeszcze bardziej wzmocnione, dlatego że nowa pani premier (Liz Truss - red.), także jako minister spraw zagranicznych i wieloletni polityk zawsze opowiadała się za silnym sojuszem wojskowym i obecnością Wielkiej Brytanii w NATO, a także przeciwdziałaniu rosyjskiej agresji - mówił.

- Myślę, że Brytyjczycy doskonale wiedzą, kim jest Władimir Putin i doskonale zdają sobie sprawę z tego, jak zbrodniczy charakter ma jego reżim, i król - wtedy jeszcze następca - nie wahał się nazywać tego po imieniu, i bardzo dobrze, że tak było, bo choć monarcha brytyjski nie ma bezpośredniego wpływu na władze wykonawcze, to jego głos jest szczególnie ważny, bo jest słuchany - dodał Jabłoński, obnosząc się do wypowiedzi księcia Karola krytykujących Putina.

RadioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET