`

Poszukiwania Iwony Wieczorek. Znaleziono kości, ślady krwi i zabetonowany kanał

2 min. czytania
16.07.2020 09:55
Obserwuj nas na Google

Poszukiwania Iwony Wieczorek z Gdańska zostały wznowione. Fundacja "Na Tropie" prowadziła działania na terenie ogródków i garażu w Gdańsku. Na miejscu znaleziono ślady krwi, pojemniki z kwasem oraz zabetonowany kanał samochodowy. 

Iwona Wieczorek
fot. Archiwum RadioZET.pl

Iwona Wieczorek zaginęła nad ranem 17 lipca 2010 roku. 19-latka odłączyła się od grupy znajomych, z którymi przebywała w Sopocie i – jak zarejestrowały kamery monitoringu miejskiego – szła samotnie deptakiem biegnącym przez nadmorski park i las w kierunku Gdańska, gdzie mieszkała. Do domu jednak nie dotarła. Poszukiwania Iwony Wieczorek trwają już 10 lat. Jej los pozostaje nieznany. 

W maju br. Krzysztof Rutkowski w wywiadzie dla "Faktu" ujawnił, że miał kontakt z więźniem, który był świadkiem zakopywania zwłok 19-latki. 

Poszukiwania Iwony Wieczorek wznowione. Znaleziono ślady krwi i zabetonowany kanał 

Fundacja "Na Tropie", której prezesem jest dziennikarz śledczy Janusz Szostak, wznowiła poszukiwania Iwony Wieczorek. W poniedziałek 13 lipca przeszukano działki zlokalizowane między ulicą Hallera a al. Macieja Płażyńskiego w Gdańsku. Na głębokości 1,5 metra znaleziono kości. 

Trudno mi ocenić czy to szczątki ludzkie, czy zwierzęce, gdyż nie był to szkielet, lecz pojedyncze kości. Biegły, który przyjechał z policjantami, ocenił, że  to szczątki zwierzęce. Mimo tego zostały one zabrane przez funkcjonariuszy

- powiedział Janusz Szostak.

W środę 15 lipca Fundacja "Na Tropie" prowadziła działania w garażu na ulicy Konwalii w Gdańsku. Na ścianach znaleziono ślady krwi. Próbki trafiły do laboratorium. Uwagę Janusza Szostaka zwrócił zabetonowany kanał samochodowy. Badanie georadarem wskazało dwa punkty niezgodne  ze strukturą betonu. - Być może miejsce to posłużyło do ukrycia zwłok. Ciało mogło zostać zakopane pod kanałem, a potem zalane betonem - mówi Janusz Szostak. 

W środę przeszukaliśmy także kolejne pomieszczenia na sąsiedniej działce, w tym piwnicę oraz okoliczne studzienki i zakopane w ziemi zbiorniki na wodę (...) Zainteresowały mnie także pojemniki po silnym środku żrącym, jest ich bardzo wiele na posesji. Natrafiliśmy także na duży  pojemnik, w którym prawdopodobnie rozpuszczano coś w kwasie

- dodaje prezes Fundacji ''Na Tropie''. 

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku 

RadioZET.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET