Czarnek: Spokojnie dokończymy rok szkolny w trybie stacjonarnym
Spokojnie dokończymy rok szkolny w trybie stacjonarnym – zapewnił w rozmowie z PAP i IAR minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek. Wyjaśnił, że szkoły są przygotowane na naukę w reżimie sanitarnym do samego końca, a liczba dziennych zachorowań na Covid-19 maleje.
Powrót do szkół wszystkich uczniów przewidziano na trwale z końcem maja. Oznacza to de facto powrót na "ostatni dzwonek", a więc niespełna miesiąc.
Rząd i MEiN przekonują, że dla szkolnictwa liczy się każdy tydzień nauki pobieranej w trybie stacjonarnym. Minister edukacji zapewnił, że jej przywrócenie u starszych uczniów podstawówek i szkół średnich jest rozwiązaniem bezpiecznym.
Powrót do szkół niezagrożony? Czarnek: Spokojnie dokończymy rok szkolny
Jak zaznaczył minister Czarnek, istotnie ryzykowne okazało się otwarcie szkół dla wszystkich we wrześniu i październiku. "Kilkanaście milionów ludzi przy pełnych szkołach codziennie to rzeczywiście było niebezpieczeństwo przy drugiej i trzeciej fali pandemii, dlatego trzeba było się zdecydować na naukę zdalną" - wyjaśnił.
Według Czarnka tym razem szkoły "są przygotowane, a reżim sanitarny jest przestrzegany". Przez najbliższe dwa tygodnie nauka będzie odbywała się jeszcze w formie hybrydowej (mieszanej). Jednak sytuacja epidemiczna wciąż się poprawia, co rokuje optymistycznie pod kątem dalszego odmrażania szkolnictwa. "Statystyki pokazują też, że każdego dnia mamy coraz mniej zachorowań, więc za dwa tygodnie zagrożenie będzie jeszcze mniejsze i spokojnie dokończymy rok szkolny w trybie stacjonarnym, odbudowując wspólnotę, między uczniami oraz między uczniami i nauczycielami" - zapewnił.
Minister Czarnek uzasadniał pełen powrót do szkół dwoma głównymi powodami. "Po pierwsze, przebywanie cały czas w domu i nauka zdalna przed komputerem są mniej efektywne, i to jest oczywiste. Po drugie, dzieci potrzebują wspólnoty i te kilka miesięcy w domu, bez towarzystwa kolegów, ale też bez bezpośredniego kontaktu z nauczycielami na pewno nie wpływało pozytywnie na ich zdrowie, na ich samopoczucie, jak również na element samodowartościowania. To wszystko trzeba odbudowywać" – mówił szef MEiN.
Zapewnił, że uczniowie mogą się spodziewać nadganiania materiału. "Jestem przekonany, że wszyscy są tego świadomi, ale głównie nauczyciele, znakomici nauczyciele, entuzjastycznie podejdą do tych tygodni, zachowując dydaktyczną funkcję szkoły, bo przecież jesteśmy w roku szkolnym, nie w wakacje, ale stawiając w pierwszej kolejności na odbudowę więzi" - zaznaczył.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET