`

Powrót do szkół tylko w części Polski? Prof. Horban: rząd to rozważa

2 min. czytania
19.02.2021 10:13
Obserwuj nas na Google

Nauka stacjonarna może zostać wprowadzona w szkołach na południu kraju – zdradził prof. Andrzej Horban, główny doradca premiera do spraw COVID-19, w programie "Jeden na jeden" w TVN 24. W pozostałej części placówek lekcje przebiegałyby tak jak do tej pory.  Horban poinformował, że decyzję o wprowadzeniu nauki stacjonarnej uzależnia od liczby zakażeń w danym województwie. 

Horban: nauka stacjonarna może wrócić na południu Polski. Podał warunek
fot. Piotr Molecki/East News
  • Prof. Horban zdradził, że jeśli liczba zakażeń przestanie rosnąć, rząd może stopniowo likwidować obostrzenia dot. szkół w tych regionach, w których chorych jest najmniej
  • Będziemy mogli rozważyć regionalizację – stwierdził Horban w rozmowie z TVN24
  • Jej wprowadzenie oznaczałoby, że szkoły na południu Polski zaczną prowadzić lekcje stacjonarne, a te na północy będą dalej objęte obostrzeniami

Powrót do szkół mógłby zostać ogłoszony w regionach, w których odnotowuje się mniejszą liczbę zakażonych koronawirusem. To m.in. województwa na południu kraju. 
-Będziemy mogli rozważyć regionalizację. Teraz wiele przypadków zakażeń jest na północ od województwa mazowieckiego. Rozważany jest wariant nauczania stacjonarnego w szkołach na południu kraju – poinformował Horban i dodał, że uczniowie na północy kraju uczyliby się dalej w ten sam sposób, co do tej pory.

Horban w TVN stwierdził, że jeśli liczba zakażonych dalej będzie rosła, to rząd rozważy powrót do wcześniej obowiązujących obostrzeń. Podkreślił, że pod koniec przyszłego tygodnia może ona sięgnąć nawet 10–15 tys.  - W przypadku wzrostu zakażeń i wzrostu odsetka wirusa brytyjskiego wśród zakażonych, to możliwe, że będzie trzeba cofnąć się o krok. Jeśli tak nie będzie, to możemy mówić o łagodnym otwieraniu, np. szkół podstawowych - powiedział doradca  premiera ds.  COVID.

Horban: brytyjska odmiana koronawirusa zacznie dominować

Doradca premiera stwierdził też, że spośród wszystkich przypadków koronawirusa w Polsce ok. 10 proc. to jego brytyjska odmiana - To będzie rosło, taka jest natura wirusa, on zacznie powoli dominować - przyznał lekarz.

RadioZET.pl/TVN/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET