Eksplozje i huki w Gorzowie. Spłonęło kilkanaście samochodów
W nocy ze środy na czwartek na parkingu pomocy drogowej w Gorzowie Wielkopolskim spłonęło prawie 20 samochodów. Sprawca podpalenia najprawdopodobniej użył miotacza ognia. Jest poszukiwany przez policję.
Do podpalenia doszło w środę po godzinie 2 w nocy przy ul. Gwiaździstej. Zamaskowany mężczyzna wtargnął na teren parkingu pomocy drogowej i warsztatu samochodowego i miotaczem ognia spalił 18 samochodów, w tym dwa holowniki. Wszystko trwało półtorej minuty.
Okoliczni mieszkańcy mówią o serii eksplozji. - Tak strzelało później, niesamowicie. Strach było usnąć – mówiła w rozmowie z Polsat News pani Anna, która była świadkiem zdarzenia.
Sprawca był dobrze przygotowany, miał ogniotrwałe ubranie. Policja już go poszukuje i sprawdza nagrania z monitoringu, żeby ustalić jego tożsamość. Poszkodowany właściciel firmy twierdzi, że ma podejrzenia dotyczące domniemanego sprawcy.
Podpalono windę w bloku. 11 osób trafiło do szpitala, w tym 3 dzieciRadioZET.pl/OSP Santocko/Polsat News
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET