`

Potrącił 27-latkę i uciekł. Piesza jest w śpiączce, policja złapała kierowcę

1 min. czytania
05.11.2019 16:58
Obserwuj nas na Google

Z połamanymi nogami, urazem głowy i licznymi obrażeniami wewnętrznymi trafiła do poznańskiego szpitala 27-letnia piesza. W niedzielę, 3 listopada, na ulicy Warszawskiej wjechał w nią osobowy jaguar. Kierowca nie zatrzymał się, by pomóc rannej. Mundurowi są przekonani, że zatrzymali sprawcę wypadku. Przez jego upojenie nie zdążyli go jeszcze przesłuchać…

Potrącenie Poznań
fot. East News

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

Dramatyczny przykład nieodpowiedzialności i znieczulicy. Kierowca jaguara uderzył na ulicy Warszawskiej w Poznaniu w 27-letnią pieszą. Zamiast udzielić jej pierwszej pomocy, odjechał z miejsca zdarzenia.

Staranował przystanek, ranił dzieci i uciekł. Znaleziono porzucony samochód

Jak pisze Głoswielkopolski.pl, kobieta trafiła do szpitala w stanie ciężkim. Ma złamane kończyny, urazy głowy i liczne obrażenia wewnętrzne. Czytamy, że została wprowadzona w śpiączkę farmakologiczną.

Dopiero w poniedziałek służbom udało się zatrzymać podejrzanego w sprawie kierowcę jaguara. W chwili zatrzymania był kompletnie pijany. Nie wytrzeźwiał do wtorku, co oznacza, że nie zdążył nawet rozpocząć przesłuchania.

Skąd pewność, że służby zatrzymały sprawcę wypadku?

Pijany sędzia słaniał się na nogach w centrum Lublina. Grozi mu dyscyplinarka
Policjanci, którzy przyjechali na miejsce, stwierdzili, że na samochodzie są uszkodzenia charakterystyczne dla wypadku drogowego i pojechali do domu właściciela, który mieszka trzy kilometry dalej. Jesteśmy przekonani z niemal 100 proc. pewnością, że on uczestniczył w tym wypadku - Andrzej Borowiak, rzecznik wielkopolskiej policji

Sprawcą miał okazać się 35-latek. W chwili zatrzymania miał ponad dwa promile alkoholu w wydychanym powietrzu...

RadioZET.pl/PAP/Głoswielkopolski.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET