Potrącił 27-latkę i uciekł. Piesza jest w śpiączce, policja złapała kierowcę
Z połamanymi nogami, urazem głowy i licznymi obrażeniami wewnętrznymi trafiła do poznańskiego szpitala 27-letnia piesza. W niedzielę, 3 listopada, na ulicy Warszawskiej wjechał w nią osobowy jaguar. Kierowca nie zatrzymał się, by pomóc rannej. Mundurowi są przekonani, że zatrzymali sprawcę wypadku. Przez jego upojenie nie zdążyli go jeszcze przesłuchać…
Dramatyczny przykład nieodpowiedzialności i znieczulicy. Kierowca jaguara uderzył na ulicy Warszawskiej w Poznaniu w 27-letnią pieszą. Zamiast udzielić jej pierwszej pomocy, odjechał z miejsca zdarzenia.
Staranował przystanek, ranił dzieci i uciekł. Znaleziono porzucony samochódJak pisze Głoswielkopolski.pl, kobieta trafiła do szpitala w stanie ciężkim. Ma złamane kończyny, urazy głowy i liczne obrażenia wewnętrzne. Czytamy, że została wprowadzona w śpiączkę farmakologiczną.
Dopiero w poniedziałek służbom udało się zatrzymać podejrzanego w sprawie kierowcę jaguara. W chwili zatrzymania był kompletnie pijany. Nie wytrzeźwiał do wtorku, co oznacza, że nie zdążył nawet rozpocząć przesłuchania.
Skąd pewność, że służby zatrzymały sprawcę wypadku?
Pijany sędzia słaniał się na nogach w centrum Lublina. Grozi mu dyscyplinarkaPolicjanci, którzy przyjechali na miejsce, stwierdzili, że na samochodzie są uszkodzenia charakterystyczne dla wypadku drogowego i pojechali do domu właściciela, który mieszka trzy kilometry dalej. Jesteśmy przekonani z niemal 100 proc. pewnością, że on uczestniczył w tym wypadku
Sprawcą miał okazać się 35-latek. W chwili zatrzymania miał ponad dwa promile alkoholu w wydychanym powietrzu...
RadioZET.pl/PAP/Głoswielkopolski.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET