Trzech pedofilów, w tym ojciec ofiary, skazani. Sąd nie miał litości
Sąd nie miał litości dla trójki pedofilów, wśród których znalazł się ojciec ofiary. „Głos Wielkopolski” pisze o skazaniu oprawców małego chłopczyka na sześć, 12 i 15 lat więzienia. Kilkulatek z podpoznańskiego Dopiewa był regularnie molestowany przez oprawców.
Ta historia mrozi krew w żyłach. Gdy chłopczyk trafił do rodziny zastępczej i zaznał normalnego życia, zgodził się opowiedzieć o przeżytej traumie. Okazało się, że jego ojciec, Wojciech K. oraz koledzy (Karol K. i Marcin W.) gwałcili i molestowali chłopca, gdy ten miał 6-7 lat. Dramat trwał co najmniej od 2013 roku. Mimo sygnałów ze strony opieki społecznej i szkoły, zatrzymania ruszyły dopiero w 2017 roku. Proces przed sądem - w połowie ubiegłego roku.
Ojciec z kolegami gwałcił syna. Dramat chłopca trwał kilka latO wyroku jako pierwsza napisała dziś poznańska "Gazeta Wyborcza". Sąd nie miał litości dla pedofilów, którzy zorganizowali chłopcu piekło. Trwało ono wiele miesięcy, gdyż służby zbyt opieszale działały w sprawie patologii w rodzinie K.
Gdy w końcu chłopczyk decyzją sądu trafił pod opiekę Krzysztofa Matusiaka, emerytowanego policjanta, prowadzącego Pogotowie Rodzinne, zaczął opowiadać o swoich koszmarach. Jak pisał „Głos Wielkopolski” mężczyźni regularnie molestowali go seksualnie. Gwałcili gdy zasnął, kazali oglądać pornografię.
To była najbardziej dramatyczna historia, z jaką się zetknęliśmy, a trafiały już do nas i wciąż trafiają dzieci wykorzystywane seksualnie. Żadne nie miało jednak takiej traumy
Proces toczył się w trybie niejawnym. Mediom udało się jednak dowiedzieć o wyroku. Najwyższą karę dostał ojciec syna – 15 lat więzienia. To maksymalna kara za gwałt w polskim prawie. Nie może kontaktować się z synem przez 15 lat. Ma zapłacić mu 100 tys. zł nawiązki.
Znajomy ojca został skazany na 12 lat więzienia, a drugi ze znajomych na sześć lat odsiadki. Ich nawiązki wobec chłopca wynoszą, odpowiednio 100 tys. zł i 50 tys. zł – podaje „Gazeta Wyborcza”.
RadioZET.pl/Głos Wielkopolski/Gazeta Wyborcza
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET