`

Kioskarz oblany „brązową cieczą”. Sprzedawał naklejki „Strefa wolna od LGBT”

2 min. czytania
26.07.2019 13:08
Obserwuj nas na Google

Sprzedawca w jednym z kiosków w Poznaniu został oblany nieznaną cieczą. Powodem ataku miało być wystawienie przez niego w witrynie sklepowej „Gazety Polskiej” z naklejką „Strefa wolna od LGBT”. Sprawę skomentowała już policja oraz zrzeszająca aktywistów LGBT Grupa Stonewall.

LGBT
fot. Beata Zawrzel/Reporter

O zdarzeniu poinformował w piątek lokalny dziennik „Głos Wielkopolski”. Sprzedawca z kiosku na łamach gazety tłumaczył, że przyszła do niego młoda dziewczyna, blondynka. „Miała na sobie koszulkę z orłem na tęczowym tle. Zapytała, czy mam coś przeciwko osobom LGBT. Powiedziałem, że nie, jestem kioskarzem i sprzedaję gazety. Zarówno z lewa, jak i prawa” – wskazywał sprzedawca. Na te słowa mężczyzna miał usłyszeć, że „w takim razie to dla niego” i kobieta z butelki wylała brązową ciecz.

 

Jak ustalił „Głos Wielkopolski”, po oblaniu cieczą trwale uszkodzone zostały gazety i ubranie sprzedawcy. Mężczyzna obawiał się również, że zniszczeniu uległa elektronika, ponieważ początkowo doszło do zwarcia. Jednak po wysuszeniu działa zarówno terminal, jak i komputer.

Grupa Stonewall komentuje sprawę

Zdjęcie kiosku z naklejką „Strefa wolna od LGBT”, na rogu ulic Mickiewicza i Zwierzynieckiej w Poznaniu, zostało wcześniej opublikowane w mediach społecznościowych przez Grupę Stonewall. Aktywiści grupy zachęcali wówczas do „omijania tego kiosku szerokim łukiem i niezostawiania w tym miejscu swoich ciężko zarobionych pieniędzy”. „Widzieliście gdzieś w Poznaniu podobne oznaczenie? Czekamy na wasze wiadomości. Stworzymy listę poznańskich miejsc, które należy unikać. Chcą tracić klientów? Volia” – pisali aktywiści.

Jednak po informacjach w lokalnych mediach na temat ataku na kioskarza, Grupa Stonewall potępiła atak. W opublikowanym w mediach społecznościowych oświadczeniu wskazano, że „używając języka i argumentacji prawicy powinniśmy napisać: »wina leży po stronie kioskarza, mógł nie prowokować«, lub też »nie pochwalamy takich zachowań, ale je rozumiemy«... My jednak w przeciwieństwie do strony przeciwnej potrafimy odróżnić dobro od zła”.

„NIE MA naszej akceptacji i zgody dla tego typu zachowań! Przemoc i agresja to nie rozwiązanie. Musimy być mądrzejsi. Innymi słowy: ogarnijcie się! Nie kupować w tym miejscu to nie znaczy oblewać jakimś syfem i atakować” – wskazano. 

Policja otrzymała zgłoszenie, ale nie nadała biegu sprawie

Poznańska telewizja WTK rozmawiała również z przedstawicielem wielkopolskiej policji. Podkom. Maciej Święcichowski potwierdził, że do zdarzenia doszło i że kioskarz zgłosił się na policję oraz opisał przebieg całego zdarzenia, dodając, że zgłoszenie miało charakter informacyjny, co sprawia, że policja nie nadała biegu sprawie. 

Dziennikarz pobity, bo skrytykował homofobiczne napisy. "Terror faszystowski"

– Mężczyzna nie złożył zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa – mówi nam podkom. Maciej Święcichowski. Dodał również, że substancją, którą został oblany, była najprawdopodobniej kawa albo gorąca czekolada. 

RadioZET.pl/PAP/Głos Wielkopolski/Facebook/WTK Poznań

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET