Manul uciekł z ZOO. "Martwimy się, może umrzeć z głodu"
Ma charakterystycznie przygarbioną sylwetkę, okrągłe uszy i szaro-beżowe, puchate futro. Manul - gatunek dzikiego azjatyckiego kota, urodzony wiosną w poznańskim ZOO - uciekł z tamtejszego wybiegu. Zrozpaczeni pracownicy apelują o pomoc w poszukiwaniach zwierzaka i ostrzegają: zwierzę może nie przeżyć na wolności. O szczególną uwagę proszeni są właściciele psów, którzy spacerują ze swoimi pupilami nad Jeziorem Maltańskim. W sieci pojawiły się zdjęcia futrzastego "zbiega".
Jak podaje "Gazeta Wyborcza", z ZOO w Poznaniu uciekł manul. Zwierzak wydostał się z wybiegu pomimo zamontowanego tam elektrycznego pastucha. Moment ucieczki zarejestrowały kamery monitoringu w ogrodzie zoologicznym.
Pracownicy ZOO rozpoczęli poszukiwania dzikiego kota – istnieje bowiem ryzyko, że zwierzak nie poradzi sobie na wolności i umrze z głodu.
Futrzasty uciekinier pochodzi z miotu sześciu kociąt, które niedawno przyszły na świat w poznańskim ZOO. Ich narodziny wiosną były wielkim wydarzeniem.
Biłgoraj. Wielbłąd uciekł z cyrku i szedł w stronę centrum miasta- Manule mają nowy wybieg, znajdujący się w ciągu schronień dla kotowatych. Są tam dwa pomieszczenia, w jednym siedzi matka z młodymi, a w drugim jest odseparowany ojciec. Łączy je furtka ze śluzą, którymi opiekunowie przemieszczają się między wybiegami – mówiła w rozmowie z "Wyborczą" rzeczniczka ZOO, Małgorzata Chodyła.
Pracownicy ogrodu zoologicznego podkreślają, że osobnik jest stosunkowo młody i nie będzie w stanie długo przetrwać na wolności. Nie umie polować, ponieważ manule hodowane w ZOO nie są do tego przystosowane.
Martwimy się o niego bardzo (…) Jeśli go szybko nie znajdziemy, może umrzeć z głodu, nie mówiąc o innych zagrożeniach jak samochody czy psy
- Manule to zwierzęta bardzo sprawne i sprytne, ale nie spodziewaliśmy się, że jeden zdoła uciec z wybiegu - dodaje Chodyła.
Manul uciekł z poznańskiego ZOO. Na wolności może zginąć - alarmują pracownicy
Na bardzo wrażliwe zwierzęta, jakimi są manule – które niezwykle trudno hodować – czyha wiele niebezpieczeństw. Młode osobniki cierpią z powodu wielu atakujących je pasożytów i toksoplazmozy. Pełna nazwa tego gatunku to manul stepowy. Zwierzęta te żyją w górach środkowej Azji, można je spotkać nawet na wysokości 5000 m .n.p.m., gdzie ludziom jest już ciężko oddychać.
Boa dusiciel w paczce Poczty Polskiej. Aktywiści: Złamano prawoStąd apel pracowników ZOO, aby osoby spacerujące z psami wokół Jeziora Maltańskiego uważały na swoich pupili – tak, by uniknąć wyrządzenia krzywdy wystraszonemu manulowi.
Jak podaje "Gazeta Wyborcza", manul widziany był w poniedziałek wieczorem nad Jeziorem Maltańskim w Poznaniu. Świadkowie zrobili mu nawet zdjęcie, lecz zwierzę zdążyło uciec przed przyjazdem wezwanych służb. Fotografia trafiła do sieci:
Warto również podkreślić, że manul nie jest niebezpieczny. Jest to jednak zwierzę bardzo zwinne, dlatego trudno jest je złapać. Ogród zoologiczny rozstawił w tym cellu specjalne pułapki. W przypadku zauważenia zwierzęcia, można spróbować zarzucić na nie część odzieży i zawiadomić ZOO, straż miejską lub ekopatrol.
Jak wygląda zbiegły manul? Jest nieco większy od kota, ma około 60 centymetrów długości (plus ogon) i wazy ok. 5 kilogramów. Zwierzę cechuje przygarbiona sylwetka, okrągłe uszy, szaro-beżowe, puchate futro.
Zdjęcia przykładowe. fot. autorzy: MAREK LASYK/REPORTER, EAST NEWS, KRZYSZTOF DUNIEC/REPORTER
"Gdy ktoś zobaczy manula, proszony jest o kontakt z Zoo Poznan pod nr tel. 618768209 lub 618768225 albo strażą miejską" – czytamy w "GW".
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
RadioZET.pl/poznan.wyborcza.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET