Śmierć matki i dziecka na porodówce. Rodzina wywalczyła wielkie odszkodowanie
Dwa miliony złotych odszkodowania oraz 82 tys. zł renty mają otrzymać łącznie mąż oraz córka kobiety, która zmarła w trakcie porodu w szpitalu przy ulicy Polnej w Poznaniu – informuje "Gazeta Wyborcza". Wyrok jest nieprawomocny, lecznicy przysługuje odwołanie. Sąd stwierdził, że medycy w trakcie porodu dopuścili się wielu "porażających błędów".
Wyrok w sprawie tragedii, do której doszło w 2009 roku, zapadł 2 listopada – podaje "GW". Dziennik przypomina wieloletnią walkę rodziny zmarłej kobiety o odszkodowanie ze strony lecznicy. Niedawno pisaliśmy o podobnej sprawie, trwającej walce o odszkodowanie po śmierci bliźniąt na porodówce we Wrocławiu.
Aleksander Brzozowski, rzecznik Sądu Okręgowego w Poznaniu, powiedział "GW", że szpital ma też pokryć koszty procesu w kwocie 52 tysięcy złotych. Rodzina zmarłej kobiety i jej dziecka żądała łącznie 3 mln zł zadośćuczynienia.
Ponad 2 mln zł dla rodziny za śmierć matki i dziecka na porodówce
Wyrok w sprawie o odszkodowanie to 1 mln zł zadośćuczynienia i 82 tys. zł renty dla córki zmarłej kobiety oraz kolejny 1 mln zł zadośćuczynienia dla męża zmarłej. Lecznica nie komentowała wyroku tuż po jego ogłoszeniu. - Nie komentujemy – uciął prof. Maciej Wilczak, dyrektor Ginekologiczno-Położniczego Szpitala Klinicznego przy Polnej.
Do śmierci na porodówce doszło po użyciu tzw. chwytu Kristellera – uciśnięciu dłońmi na dno macicy rodzącej kobiety. Ma on pomagać kobiecie, z drugiej strony uważany jest za wyjątkowo niebezpieczny ruch, zarówno dla matki jak i dziecka.
Sędzia: Liczba błędów lekarza jest porażająca
Wyrok nie rozwiał wszelkich wątpliwości medycznych i prawnych. Ustalono, że sam ucisk na dno macicy miał miejsce i został wykonany bezzasadnie. – Ilość błędów, których dopuścił się lekarz, jest porażająca. Lekarz nie poinformował między innymi o swoim działaniu przełożonych, co mogło zaważyć na leczeniu pacjentki – cytuje sędziego poznańska "GW".
Sprawa o odszkodowanie ruszyła w sądach po wcześniejszych wyrokach karnych – oskarżonymi w tej sprawie byli lekarz-położnik oraz położna. Prawomocnie skazany został jedynie lekarz - na 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata oraz roczny zakaz wykonywania zawodu.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET