Masowy strajk pracowników sądu. Walczą o podwyżki
We wrocławskim Sądzie Okręgowym nieobecnych jest 60 procent pracowników, a do końca tygodnia odwołano większość rozpraw. Normalnie pracuje tylko wydział penitencjarny, żeby szybko reagować na wnioski o areszt.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Odbywający się protest pracowników administracyjnych może potrwać nawet do świąt. W sądzie okręgowym we Wrocławiu na zwolnienia lekarskie poszło 60% zatrudnionych.
Rząd PiS kontra Bruksela. Rozprawa w unijnym trybunale o Sądzie Najwyższym [WIDEO]Sąd musiał odwołać większość rozpraw w najbliższych dniach. Normalnie pracuje tylko wydział penitencjarny, który wydaje decyzje o aresztowaniu. Ale i w tym przypadku sędziowie muszą radzić sobie bez protokolantów i pracowników sekretariatów.
„Ewidentnie to uniemożliwia funkcjonowanie sądu”
– Nie mnie oceniać, czy to jest masowe, czy nie. Ale ewidentnie to uniemożliwia funkcjonowanie sądu – mówił w rozmowie z Radiem ZET sędzia Marek Poteralski (Sąd Okręgowy we Wrocławiu).
Prof. Gersdorf wezwana na świadka przez zastępcę rzecznika dyscyplinarnego– Jeżeli ten protest się przedłuży, to nie będą to tylko dwa tygodnie, które uniemożliwią pracę sądu, bo trzeba pamiętać, że w tym czasie nikt nie wykonuje zarządzeń sędziów – podkreślał.
Trybunał w Strasburgu: Polska naruszyła artykuł 8 Konwencji Praw CzłowiekaDlatego, jak stwierdził rzecznik prasowy wrocławskiego sądu, jeśli pracownicy szybko nie wrócą do pracy, to utrudnienia w sądach potrwają jeszcze kilka miesięcy. Protest zaś nie jest zorganizowany przez żaden związek zawodowy.
Pracownicy administracji wymiaru sprawiedliwości walczą o podwyżki wynagrodzenia w wysokości tysiąca złotych.
RadioZET/PAP/JZ
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET