Masowy strajk pracowników sądu. Walczą o podwyżki

Redakcja
1 min. czytania
11.12.2018 15:52
Obserwuj nas na Google

We wrocławskim Sądzie Okręgowym nieobecnych jest 60 procent pracowników, a do końca tygodnia odwołano większość rozpraw. Normalnie pracuje tylko wydział penitencjarny, żeby szybko reagować na wnioski o areszt.

fot. Krzysztof Kaniewski/REPORTER/East News

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Odbywający się protest pracowników administracyjnych może potrwać nawet do świąt. W sądzie okręgowym we Wrocławiu na zwolnienia lekarskie poszło 60% zatrudnionych.

Rząd PiS kontra Bruksela. Rozprawa w unijnym trybunale o Sądzie Najwyższym [WIDEO]

Sąd musiał odwołać większość rozpraw w najbliższych dniach. Normalnie pracuje tylko wydział penitencjarny, który wydaje decyzje o aresztowaniu. Ale i w tym przypadku sędziowie muszą radzić sobie bez protokolantów i pracowników sekretariatów.

„Ewidentnie to uniemożliwia funkcjonowanie sądu”

– Nie mnie oceniać, czy to jest masowe, czy nie. Ale ewidentnie to uniemożliwia funkcjonowanie sądu – mówił w rozmowie z Radiem ZET sędzia Marek Poteralski (Sąd Okręgowy we Wrocławiu).

Prof. Gersdorf wezwana na świadka przez zastępcę rzecznika dyscyplinarnego

– Jeżeli ten protest się przedłuży, to nie będą to tylko dwa tygodnie, które uniemożliwią pracę sądu, bo trzeba pamiętać, że w tym czasie nikt nie wykonuje zarządzeń sędziów – podkreślał.

Trybunał w Strasburgu: Polska naruszyła artykuł 8 Konwencji Praw Człowieka

Dlatego, jak stwierdził rzecznik prasowy wrocławskiego sądu, jeśli pracownicy szybko nie wrócą do pracy, to utrudnienia w sądach potrwają jeszcze kilka miesięcy. Protest zaś nie jest zorganizowany przez żaden związek zawodowy.

Pracownicy administracji wymiaru sprawiedliwości walczą o podwyżki wynagrodzenia w wysokości tysiąca złotych.

RadioZET/PAP/JZ

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET