`

Barbara Kurdej-Szatan ma problem. Prokuratura reaguje na jej wulgarny wpis

2 min. czytania
09.11.2021 09:06
Obserwuj nas na Google

Prokuratura w Warszawie wszczęła z urzędu dochodzenie w sprawie wulgarnego wpisu Barbary Kurdej-Szatan. Aktorka usunęła go niedługo po publikacji na jednym z portali społecznościowych. Nazwała w nim strażników granicznych m.in. mordercami i "ślepo wykonywującymi rozkazy maszynami bez mózgu".

Prokuratura wszczęła dochodzenie ws. wpisu Barbary Kurdej-Szatan
fot. Artur Zawadzki/REPORTER

Barbara Kurdej-Szatan może mieć problemy w prokuraturze. Śledczy w stolicy zareagowali na zawiadomienie o możliwości popełnienia przez nią przestępstwa. Sprawę skierował do prokuratury Ośrodek Monitorowania Antypolonizmu, kierowany przez Dariusza Mateckiego, bliskiego zaufanego Zbigniewa Ziobry.

We wtorek śledczy zakomunikowali, że sprawa będzie miała ciąg dalszy. – Prokuratura Okręgowa w Warszawie 8 listopada 2021 r. wszczęła dochodzenie w sprawie znieważenia funkcjonariuszy Straży Granicznej wykonujących czynności służbowe na granicy polsko-białoruskiej – poinformowała PAP rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie Aleksandra Skrzyniarz.

Prokuratura wszczęła dochodzenie ws. wpisu Barbary Kurdej-Szatan

Dochodzenie zostało wszczęte z urzędu i ma związek z wulgarnym wpisem zamieszczonym kilka dni temu w sieci przez aktorkę Barbarę Kurdej-Szatan na swoim profilu na jednym z portali społecznościowych. Gwiazda wyzywa pograniczników od morderców, którzy "ślepo wykonują rozkazy", są "maszynami bez mózgu".

Redakcja poleca

"K***a! K***a! Co tam się dzieje? To jest k***a straż graniczna? "Straż"? To są maszyny bez serca bez mózgu bez niczego! Maszyny ślepo wykonujące rozkazy! K***a! Jak tak można?! Boli mnie serce, boli mnie cała klatka piersiowa, trzęsę się i ryczę! Mordercy! Chcecie takiego rządu wciąż? Który zezwala na takie rzeczy, wręcz rozkazuje tak się zachowywać? K***a!" - napisała gwiazda. Nawiązała w niepohamowany sposób do dramatycznych zdarzeń na granicy - tzw. push-back'ów Straży Granicznej, której funkcjonariusze wypychali z powrotem na Białoruś grupy migrantów, w tym kobiety z dziećmi. Do zdarzeń dochodziło jeszcze przed przybyciem  kilku tysięcy migrantów w rejon Kuźnicy.

Art. 226 Kodeksu karnego zakłada, że "kto znieważa funkcjonariusza publicznego lub osobę do pomocy mu przybraną, podczas i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku".

- Obecnie zabezpieczany jest materiał dowodowy w sprawie, w szczególności treści dostępne w przestrzeni internetowej – dodała prokurator. Nie jest to pierwsze postępowanie prowadzone w tym kierunku. Zarzut znieważenia i pomówienia żołnierzy Sił Zbrojnych RP usłyszał kilka dni temu opozycjonista z czasów PRL Władysław Frasyniuk. W tej sprawie zarzut związany jest z wypowiedzią Frasyniuka z sierpnia na antenie TVN, w której nazwał żołnierzy ochraniających granicę państwową "watahą psów" i "śmieciami".

RadioZET.pl/PAP - Bartłomiej Figaj

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET