`
Przesmyk suwalski
Podczas ćwiczeń w Braniewie
fot: Stanislaw Bielski/REPORTER/East News
70 KILOMETRÓW NIEPOKOJU

Oto najbardziej zapalny punkt w Europie. Może być kolejnym celem Rosjan

23.02.2022 18:53

Uderzenia na Polskę wyprowadzą od północy, przez wysoczyznę elbląską i od wschodu przez dostępny dla czołgów korytarz białostocki. - Nasze siły znajdujące się w przesmyku suwalskim zostaną szybko okrążone i zlikwidowane przez drugorzutowe, czy odwodowe siły przeciwnika. Tu liczy się czas i tempo operacji. To wyścig do Wisły i dalej do Odry - mówi gen. Waldemar Skrzypczak, były dowódca wojsk lądowych.

Przesmyk suwalski to wąski pas o długości około 70 kilometrów w okolicach Suwałk, Augustowa i Sejn. Teren łączy państwa bałtyckie z krajami NATO i oddziela obwód kaliningradzki od Białorusi. Ewentualna aneksja przez Rosję mogłaby całkowicie odciąć kraje bałtyckie od sojuszników. W tej chwili w obwodzie kaliningradzkim liczebność rosyjskich wojsk nie przekracza 25 tysięcy oficerów i żołnierzy.

Tymczasem według nieoficjalnych informacji na Białorusi znajduje się obecnie około 30 tysięcy rosyjskich żołnierzy. Z początku mieli opuścić terytorium po zakończeniu manewrów „Związkowa Stanowczość-2022”, ale tak się jednak nie stało. Czy w związku z tym Polska i NATO powinny poczynić starania do m.in. wzmocnienia przesmyku suwalskiego?

Maciej Walasek: Czy w wyniku konfliktu rosyjsko-ukraińskiego Polska w najbliższych latach może czuć się zagrożona?

Gen. Waldemar Skrzypczak: Prawdopodobnie Rosja wchłonie Ukrainę militarnie, na pewno jej wschodnią część. Ukraina stanie się areną partyzanckich walk przeciwko rosyjskiemu reżimowi. Sąsiedztwo Polski z gorejącym państwem będzie pośrednio oddziaływać na sytuacje w naszym kraju, a "odpryski" konfliktu będą spadały na nasz kraj. Czy będziemy tego chcieli, czy nie, staniemy się współuczestnikami wydarzeń za naszą wschodnią granicą. Trudno przewidzieć rozwój sytuacji, ale będziemy mieć płonące granice z Białorusią i Ukrainą. Rosja nierespektująca żadnych umów czy porozumień, będzie oskarżała Polskę o wszystko zło, jakie będzie udziałem Rosji na Ukrainie. Brutalność wojny będzie odbijała się na naszym pograniczu. Działania trzeba podejmować natychmiast. One mogą nas ustrzec przed prowokacjami Rosji. Możemy stworzyć strefę buforową z udziałem misji ONZ. 

W ostatnim czasie w mediach pojawia się zwrot przesmyku suwalskiego. Czym on jest i jakie ma znaczenie dla Polski, NATO i Rosji?

Przesmyk suwalski geograficznie to obszar pomiędzy Polską a Litwą, dzielący Białoruś (a właściwie Rosję) od rosyjskiego obwodu kaliningradzkiego. To urozmaicony teren, bogaty we wzgórza, lasy, rzeki i jeziora, które czynią go, patrząc z wojskowego punktu widzenia, dogodnym do obrony, ale trudnym do prowadzenia natarcia. Według NATO i niektórych polskich ekspertów przesmyk ma kluczowe znaczenie dla trwałości obrony wschodnich rubieży NATO. Przede wszystkim ma zapewnić komunikację, w tym wojskową z krajami bałtyckimi w przypadku wojny. Rosjanie widzą ten obszar jako rozdzielający od obwodu kaliningradzkiego i być może w przypadku wojny, zagrożonego zajęciem przez siły NATO. 

Moim zdaniem ten obszar nie jest kluczowy dla Rosjan. Dla nas ten teren jest ograniczony granicami państw. Rosjanie w przypadku wojny nie patrzą na żadne granice. Tym bardziej że są one z wrogimi dla nich krajami (kreski na mapie politycznej bez znaczenia w przypadku wojny). Zatem w przypadku konfliktu zbrojnego chcąc połączyć się z obwodem kaliningradzkim, obejdą przesmyk od północy poprzez Litwę, gdzie teren jet zdecydowanie dogodniejszy do operacji wojskowych. Ominą przesmyk, którego obrona może uwikłać ich na dłuższy czas w walkach. To nie jest zgodne z ich doktrynami, które polegają na omijaniu trudnego terenu i prowadzenie szybkich operacji.

Rosjanie w przypadku wojny nie patrzą na żadne granice

Czy Rosjanie mogą być poważnie zainteresowani przesmykiem? Co on może im dać?

Moim zdaniem Rosjanie, przystępując do wojny z NATO, w krótkiej operacji w ciągu dwóch-trzech dni rozbiją wojska w krajach bałtyckich, likwidując w ten sposób wiszące skrzydło i zdecydowanie skrócą front. Z wojskowego punktu widzenia, taka operacja jest jak najbardziej uzasadniona. Skrócony o kilkaset kilometrów front w sumie niewielkim wysiłkiem sił, pozwala użyć więcej wojsk na ważniejszych kierunkach. Mocno istotę takich operacji podkreślają doktryny rosyjskie. Dodam, że operacje prowadzone w przeszłości miały podobny przebieg. Warto wyciągać właściwe wnioski z historii i doktryn rosyjskich. 

Czy w niedalekiej przyszłości przesmyk suwalski może być przyczyną konfliktu Polski z Rosją? Jeśli tak, to w jaki sposób Rosjanie próbowaliby go przejąć? Czy użyliby do tego "zielonych ludzików"?

Moim zdaniem konflikt o przesmyk może być rozpatrywany w przypadku żądań Rosji o udostępnienie przez Polskę połączenia drogowego i kolejowego do obwodu kaliningradzkiego. To może być powtórka z historii z korytarzem pomorskim, co może zostać uznane jako pretekst do konfrontacji. Tego bym nie wykluczał.

Czy przesmyk suwalski jest dla nas kluczem do bezpieczeństwa, czy bardziej stanowi zagrożenie?

Jak wspomniałem, ten obszar może stać się pretekstem do konfrontacji zbrojnej. Zatem raczej można go rozpatrywać w kategorii zagrożenia. Podkreślam jednak, że w przypadku operacji wielkoskalowej ze strony Rosji, nie ma znaczenia operacyjnego. Wtłaczanie wojsk NATO w wąski operacyjnie pas bałtycki w pierwszych dniach operacji, gdy wysiłek przeciwnika jest znaczący, skazuje je na zniszczenie. Trzeba mieć tego świadomość. Musimy pamiętać, że operacje Rosji przeciwko NATO będą przeprowadzane z zaskoczenia, pod przykryciem operacyjnych działań pozornych (maskowania operacyjnego).

Czy właśnie tam w przypadku ewentualnej inwazji na państwa bałtyckie możemy spodziewać się potencjalnego ataku ze strony Rosji?

W przypadku konfliktu Rosja w szybkim tempie będzie dążyła do likwidacji wiszącego skrzydła bałtyckiego. Musimy zdawać sobie sprawę z faktu, że Rosjanie będą unikać uwikłania się w bezproduktywne walki o jakiś przesmyk, kiedy zajmą kraje bałtyckie. Po prostu go ominą. Uderzenia na Polskę wyprowadzą od północy, przez wysoczyznę elbląską i od wschodu przez dostępny dla czołgów korytarz białostocki. Nasze siły znajdujące się w przesmyku suwalskim zostaną szybko okrążone i zlikwidowane przez drugorzutowe, czy odwodowe siły przeciwnika. Tu liczy się czas i tempo operacji. To wyścig do Wisły i dalej do Odry. 

Według USA przesmyk suwalski to potencjalnie najbardziej zapalny punkt w Europie. Czy zgodzi się pan z tym stwierdzeniem?

Nie. W przypadku walki o tereny bałtyckie dla NATO kluczowa jest likwidacja wojsk przeciwnika w obwodzie kaliningradzkim, zajęcie tego obszaru i uzyskanie swobody operacyjnej. Chodzi o to, żeby po prostu nie mieć przeciwnika za plecami. 

W przypadku walki o tereny bałtyckie dla NATO kluczowa jest likwidacja wojsk przeciwnika w obwodzie kaliningradzkim

Jakie mogą być skutki utraty przesmyku suwalskiego?

W przypadku wojny Rosja-NATO jej przebieg marginalizuje znaczenie przesmyku suwalskiego. Podkreślam raz jeszcze: Rosjanie nie patrzą na granice państw, a na cele operacji. Demonizowanie znaczenia przesmyku suwalskiego wynika ze złej albo słabej znajomości doktryn rosyjskich.

Generał Waldemar Skrzypczak - polski wojskowy, generał broni SZ RP w rezerwie. Dyplomowany oficer wojsk pancernych. Dowódca Wojsk Lądowych w latach 2006-2009. Dowodził 32. Pułkiem Zmechanizowanym, 16. Dywizją Zmechanizowaną, 11. Dywizją Kawalerii Pancernej, a także Wielonarodową Dywizją Centrum-Południe. Były doradca ministra obrony narodowej Tomasza Siemoniaka. W latach 2012-2013 pełnił funkcję podsekretarza stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej.

Maciej Walsek
Maciej Walasek

Absolwent dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Łódzkim. Sportem pasjonuje się od dziecka. Od lat śledzący wydarzenia ze świata piłki nożnej, siatkówki, Formuły 1 i skoków narciarskich. Gdy tylko ma okazję, dzieli się sportowymi wydarzeniami z każdym, kogo napotka na swojej drodze. Uparcie wierzy w sukces polskich piłkarzy na mundialu i tytuł mistrza świata F1 dla Roberta Kubicy. Kiedy okazało się, że na karierę sportowca jest już za późno, postanowił, że zamiast medali, będzie dostarczał kibicom samych dobrych wiadomości o sukcesach polskich zawodników na Sport.radiozet.pl. Prywatnie miłośnik aktywnego spędzania wolnego czasu, podróży i dobrej muzyki.

Twitter: maciej_walasek.

E-mail: maciej.walasek@radiozet.pl.

logo Tu się dzieje