Przypomnijmy, że do tragicznego wypadku doszło na przejeździe kolejowym w Puszczykowie niedaleko Poznania. W karetkę, która utknęła pomiędzy opuszczonymi rogatkami, uderzył pociąg InterCity relacji Gdynia – Katowice.
To było potężne uderzenie, karetka została przygnieciona do przejścia betonowego. Strażacy musieli użyć sprzętu hydraulicznego, by dostać się do poszkodowanych
Na miejscu zginęły dwie osoby. To 30-letni lekarz i 40-letni ratownik medyczny. Ciężko ranny kierowca z „wielonarządowymi urazami” trafił do szpitala w Puszczykowie. Jeszcze w środę po południu informowano, że kierowca jest w „średnio ciężkim” stanie.
Tragedia w Puszczykowie. Pociąg zmiażdżył karetkę. Zginęły dwie osobyWypadek w Puszczykowie. Nowe fakty ws. stanu zdrowia ratownika
W czwartek rano lekarze podali podczas konferencji prasowej, że mężczyzna po operacji został podłączony do respiratora, obecnie jest utrzymywany w śpiączce farmakologicznej, a jego stan jest ciężki. Pierwsze próby wybudzenia go lekarze podejmą za kilka dni.
Grupa Ratownictwa PCK w Poznaniu prowadzi zbiórkę krwi dla rannego mężczyzny. "On ratował życie i zdrowie ludzi, teraz on potrzebuje naszego wsparcia. Zwracamy się z prośbą o oddawanie krwi, podając w RCKiK Poznań lub Oddziałach Terenowych hasło - Dla Sebastiana – szpital w Puszczykowie” – czytamy w komunikacie na Facebooku.
Karetka na sygnale potrąciła dziecko. Dziewczynka zginęła na pasachRadioZET.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET