Dramat na rondzie. Nie zwolnił, jego auto wybiło się w powietrze [WIDEO]
Pustki na drogach zachęcają piratów drogowych do mocniejszego wdepnięcia w gaz. O tym, że taka decyzja może zakończyć się dramatem przekonał się 41-latek, który wczoraj w miejscowości Rąbień (woj. łódzkie) nie zwolnił przed rondem. Najechał na nie, po czym jego samochód wybił się w powietrze. Maszyna roztrzaskała się na pobliskiej posesji, a rannego kierowcę wyjmowano z zakleszczonego pojazdu.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Niebezpieczny wypadek na rondzie w miejscowości Rąbień. Łódzka policja wyjaśnia okoliczności roztrzaskania się osobowego suzuki. Do zdarzenia doszło w Wielkanoc, po godz. 18. Zostało zarejestrowane przez kamery.
Policjanci wyjaśniają okoliczności zdarzenia ,do którego doszło w pow. zgierskim. 41 letni kierujący suzuki swift wjechał na nasyp ronda i wzbił się autem w górę „lądując” na terenie posesji, gdzie uderzył w zabudowania przykościelne. Zakleszczonego z pojazdu pomogli wyciągnąć strażacy. Został przetransportowany do szpitala. Od mężczyzny była wyczuwalna woń alkoholu. Badanie krwi wykaże czy prowadził w stanie nietrzeźwości.
- podała Policja Województwa Łódzkiego.
Pirat drogowy zawdzięcza życie strażakom, którzy rozcinali roztrzaskane auto.
Samochód na rondzie wyleciał w powietrze, ściął sosnę, przeleciał nad pomnikiem Papieża i zatrzymał się na budynku gospodarczym należącym do Parafii Zwiastowania Pańskiego w Rąbieniu. Przytomnego kierowcę trzeba było wycinać z samochodu. Został zabrany do szpitala
- relacjonowali strażacy ochotnicy.
Pojazd zatrzymał się 64 metry od ronda. Kierowca może dziękować opatrzności za przeżycie.
RadioZET.pl/Facebook/OSP Rąbień
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET