Dramat na rondzie. Nie zwolnił, jego auto wybiło się w powietrze [WIDEO]

1 min. czytania
13.04.2020 12:25
Obserwuj nas na Google

Pustki na drogach zachęcają piratów drogowych do mocniejszego wdepnięcia w gaz. O tym, że taka decyzja może zakończyć się dramatem przekonał się 41-latek, który wczoraj w miejscowości Rąbień (woj. łódzkie) nie zwolnił przed rondem. Najechał na nie, po czym jego samochód wybił się w powietrze. Maszyna roztrzaskała się na pobliskiej posesji, a rannego kierowcę wyjmowano z zakleszczonego pojazdu.

Rąbień wypadek
fot. Telewizja A. Łódzki i OSP Rąbień Facebook (2)

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Niebezpieczny wypadek na rondzie w miejscowości Rąbień. Łódzka policja wyjaśnia okoliczności roztrzaskania się osobowego suzuki. Do zdarzenia doszło w Wielkanoc, po godz. 18. Zostało zarejestrowane przez kamery.

 

Policjanci wyjaśniają okoliczności zdarzenia ,do którego doszło w pow. zgierskim. 41 letni kierujący suzuki swift wjechał na nasyp ronda i wzbił się autem w górę „lądując” na terenie posesji, gdzie uderzył w zabudowania przykościelne. Zakleszczonego z pojazdu pomogli wyciągnąć strażacy. Został przetransportowany do szpitala. Od mężczyzny była wyczuwalna woń alkoholu. Badanie krwi wykaże czy prowadził w stanie nietrzeźwości.

- podała Policja Województwa Łódzkiego.

Pirat drogowy zawdzięcza życie strażakom, którzy rozcinali roztrzaskane auto.

Samochód na rondzie wyleciał w powietrze, ściął sosnę, przeleciał nad pomnikiem Papieża i zatrzymał się na budynku gospodarczym należącym do Parafii Zwiastowania Pańskiego w Rąbieniu. Przytomnego kierowcę trzeba było wycinać z samochodu. Został zabrany do szpitala

- relacjonowali strażacy ochotnicy.

Pojazd zatrzymał się 64 metry od ronda. Kierowca może dziękować opatrzności za przeżycie.

RadioZET.pl/Facebook/OSP Rąbień

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET