Tragiczna śmierć 3-latka przed kościołem. "Cała rodzina jest w szoku"
Trwa śledztwo ws. śmiertelnego potrącenia 3-latka na parkingu przed kościołem w powiecie radomskim. W dziecko wjechał samochodem jego dziadek. Chłopiec był synem pary młodej, która brała w tym czasie ślub.
Do śmiertelnego potrącenia 3-latka parkingu doszło w sobotę przed kościołem w Trablicach w gminie Kowala. – 45-letni mężczyzna, cofając autem potrącił swojego wnuka. Dziecko doznało rozległych obrażeń ciała. Zostało przewiezione do Radomskiego Szpitala Specjalistycznego, gdzie po paru godzinach zmarło – przekazał prokurator Janusz Kaczmarek.
Nowe fakty ws. śmiertelnego potrącenia 3-latka na ślubie
3-letni chłopiec był synem pary młodej, która brała w tym czasie ślub. 45-latek kierujący chryslerem był trzeźwy. Prawdopodobnie nie zauważył stojącego za autem dziecka. Śledztwo prowadzone jest z art. 177 paragraf 2 Kodeksu karnego w sprawie o spowodowanie wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym.
– Przestępstwo to zagrożone jest karą pozbawienia wolności od sześciu miesięcy do lat ośmiu. Na razie nikomu nie przedstawiono zarzutów – powiedział szef Prokuratury Rejonowej Radom Zachód.
We wtorek ma odbyć się sekcja zwłok chłopca. Planowane są też przesłuchania świadków zdarzenia. – Cała rodzina jest w szoku. Dziadek dziecka nie został jeszcze przesłuchany, gdyż jego stan psychiczny nie pozwalał na to. Przesłuchanie nastąpi w najbliższych dniach – powiedział prok. Kaczmarek.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET