Roczne dziecko zmarło w lesie. Syryjska rodzina błąkała się na granicy od półtora miesiąca
Dziecko syryjskiego małżeństwa zmarło w lesie niedaleko granicy polsko-białoruskiej. Według wolontariuszy z grupy Ratownicy PCPM para błąkała się w lesie od półtora miesiąca.
Roczne dziecko syryjskiego małżeństwa zmarło w lesie na Podlasiu niedaleko granicy polsko-białoruskiej. O śmierci niemowlęcia poinformowali Ratownicy PCPM, którzy udzielali pomocy medycznej rodzinie, a także młodemu mężczyźnie.
„Po godzinie 2:26 otrzymaliśmy zgłoszenie, że przynajmniej jedna osoba, która przebywa teraz w lesie, potrzebuje pomocy medycznej. Na miejscu okazało się, że poszkodowanych jest troje ludzi. W lesie byli od 1,5 miesiąca!” – przekazali wolontariusze.
Roczne dziecko zmarło w lesie niedaleko granicy polsko-białoruskiej
Medycy poinformowali, że młody mężczyzna miał silny ból podbrzusza. „Był głodny i odwodniony. Oprócz niego pomocy potrzebowało syryjskie małżeństwo. Mężczyzna miał szarpaną ranę ręki, a kobieta ranę kłutą podudzia. Ich roczne dziecko zmarło w lesie” – napisali wolontariusze.
Poland Emergency Medical Team PCPM - Medyczny Zespół Ratunkowy PCPM, od 16 listopada pełni 24-godzinne dyżury w pobliżu polsko-białoruskiej granicy, poza strefą objętą stanem wyjątkowym. Przejęli oni obowiązki wolontariuszy z grupy Medycy Na Granicy, którzy zakończyli swoją misję po tym, jak zdewastowano ich samochody.
Z uwagi na stan wyjątkowy i brak dostępu mediów do terenów przygranicznych, nie wiadomo, ile dokładnie ofiar przyniósł do tej pory kryzys humanitarny na granicy z Białorusią. Według szacunków przewodniczącego zarządu Muzułmańskiej Gminy Wyznaniowej Bohoniki Macieja Szczęsnowicza zmarło już 11 osób. Śmierć rocznego dziecka syryjskiego małżeństwa powiększa ten bilans do 12 ofiar.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET