Protest rodziców w sprawie reformy. Wysyłają dzieci na wagary
Rodzice sprzeciwiający się reformie oświaty wyślą swoje dzieci... na wagary. Członkowie grupy "Zatrzymać Edukoszmar" z Gdańska chcą w ten sposób pokazać swoje niezadowolenie wobec działań minister edukacji Anny Zalewskiej. W piątek ich pociechy nie pójdą do szkoły.
Udział w akcji wstępnie zadeklarowało kilkadziesiąt osób. W niektórych szkołach na lekcje mają nie przyjść całe klasy. Jak mówi jedna z organizatorek protestu Anna Kacmajor, młodzi uczniowie są bardzo niezadowoleni z reformy.
Tymczasem minister Anna Zalewska powiedziała w Radiu ZET, że "nie ma powodu, dla którego dzieci mają być zakładnikami dyskusji dorosłych". I nazwała protest zachętą do wagarowania.
Zgodnie z reformą, od września zamiast obecnie istniejących szkół powstanie nowa sieć - 8-letnia szkoła podstawowa, 4-letnie liceum, 5-letnie technikum, dwustopniowe szkoły branżowe i szkoły policealne.
Likwidacji mają zaś ulec gimnazja, utworzone w ramach reformy edukacji autorstwa rządu Jerzego Buzka z 1999 roku. Działania PiS przywracają więc stan instytucjonalny polskiego szkolnictwa sprzed 18 lat.
RadioZET.pl/DG
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET