Samosąd w więziennej celi. Gwałcicielowi wycięli napis na plecach
19-letni Kamil K. został ofiarą więziennego samosądu. Gdy współosadzeni dowiedzieli się, że ten zgwałcił 22-latkę, zrobili mu to samo, a po wszystkim wycięli nożem na jego plecach napis „Gwałciciel”. O ranach na ciele policjantów poinformował dopiero więzienny lekarz podczas badania.
W czerwcu 2017 r. udało się zatrzymać 19-letniego Kamila K., który po juwenaliach w Rzeszowie zgwałcił 22-latkę wracającą z imprezy do domu. Więźniowie, z którymi oskarżony siedział w celi, dowiedzieli się o brutalnym przestępstwie na bezbronnej studentce i postanowili sami wymierzyć sprawiedliwość.
Młody mężczyzna został pobity i zgwałcony przez więźniów, a ci ponadto wycięli mu na plecach napis „Gwałciciel”. 19-latek nie powiedział o tym strażnikom, dopiero podczas badania rany na plecach zauważył lekarz. Okazało się, że K. ma również świeże rany odbytu.
>>>O gwałcie Kamila K. na studentce pisaliśmy w czerwcu<<<
Sprawą gwałtu i uszkodzenia ciała zajmują się teraz śledczy. – Sprawdzamy, czy materiał dowodowy pozwala na wszczęcie konkretnego postępowania. Każdy osadzony już w pierwszym dniu pobytu w więzieniu jest informowany o możliwości zetknięcia się z zachowaniami charakterystycznymi dla środowisk przestępczych i ma obowiązek zgłaszania przełożonym wszelkich zachowań zagrażających jego bezpieczeństwu – mówi Dominik Miś, prokurator rejonowy z Rzeszowa.
Więcej o sprawie:
Czy nasza reprezentacja wywalczy awans do MŚ już we wrześniu? Wypowiedz się w naszym serwisie MAM ZDANIE.
RadioZET.pl/Se.pl/strz
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET