`

Syn znalazł zwłoki ojca i matki. Mogło dojść do samobójstwa rozszerzonego

1 min. czytania
26.10.2019 09:24
Obserwuj nas na Google

Zwłoki małżeństwa - 71-letniego mężczyzny oraz 68-letniej kobiety - znalazł ich syn po tym, jak w piątkowego popołudnie wrócił z pracy. Śledczy podejrzewają, że mogło dojść do tzw. samobójstwa rozszerzonego. 

Policja
fot. Shutterstock

Do zdarzenia, o którym pisze "Kurier Lubelski", doszło w piątek w jednym z bloków mieszkalnych w Sandomierzu. 46-letnie mieszkaniec miasta wrócił z pracy do mieszkania, które zamieszkiwali jego rodzice. Tam dokonał makabrycznego odkrycia - oboje byli martwi. Natychmiast więc zaalarmował policję.

40-latka z urazem głowy w mieszkaniu. Czy doszło do morderstwa?

Na miejsce przybyli funkcjonariusze oraz prokurator. 46-latek zapewniał, że jeszcze rano nic nie wskazywało, że może dojść do takiej tragedii. Przyznał jednak, że jego rodzice od dłuższego czasu żyli w konflikcie i nie rozmawiali ze sobą.

Chcesz otrzymywać więcej takich informacji? Śledź Kronikę Kryminalną Radia ZET na Facebooku

Śledczy podkreślają fakt, iż drzwi do mieszkania były zamknięte, lokal nie był splądrowany, nie znaleziono również jakichkolwiek śladów działań bądź obecności osób trzecich. W tej sytuacji prawdopodobieństwa nabiera hipoteza o tzw. samobójstwie rozszerzonym - jedno z małżonków mogło najpierw zabić drugie, a następnie samemu targnąć się na swoje życie. 

33-letnia bielszczanka w ciąży została zamordowana. Znamy wyniki sekcji zwłok

- Dokładnie wyjaśniamy okoliczności tego nieszczęścia. Sekcja zwłok da odpowiedź na pytanie, co było bezpośrednią przyczyną śmierci małżonków – powiedział w rozmowie z "Kurierem Lubelskim" nadkomisarz Kamil Tokarski, rzecznik prasowy komendanta wojewódzkiego policji w Kielcach.

RadioZET/Kurier Lubelski

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET