Mówili, że „woda, którą piją, śmierdzi”. W studni znaleziono zwłoki dziecka
W miejscowości Sanniki na Mazowszu służby znalazły w studni ciało dziecka w stanie rozkładu. Wiele wskazuje na to, że to dziecko młodej Ukrainki, która przyjechała do Polski do pracy sezonowej. Nieoficjalnie mówi się, że kobieta nie żyje.
Ciało dziecka znaleziono we wtorek w studni w miejscowości Sanniki koło Gostynina na Mazowszu. Tego dnia do służb dotarła wiadomość od mieszkańców o „dziwnym” zapachu wody ze studni. „Domownicy poinformowali, że woda którą piją ze studni śmierdzi. Odnaleziono tam wcześniaka w stanie rozkładu” – pisze portal TVP Info. Dziecko urodziło się prawdopodobnie w 6 miesiącu ciąży. Te doniesienia potwierdził też serwis gostynin24.pl.
Z ustaleń lokalnych mediów wynika, że około dwa tygodnie wcześniej dziecko urodziła tam 25-letnia Ukrainka, która przyjechała do Polski do pracy sezonowej. Doszło wtedy do krwotoku, który doprowadził do śmierci kobiety.
Policja nie chce informować o szczegółach. - Obecnie w tej sprawie jest prowadzone śledztwo przez Okręgową Prokuraturę w Płocku – informuje mł. asp. Żaneta Kołodziejska. Wkrótce ma zostać przeprowadzona sekcja zwłok dziecka.
RadioZET.pl/TVP.Info/Gostynin24.pl/Policja
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET