Tragedia w kopalni. Górnika przysypały skały

Redakcja
1 min. czytania
14.03.2018 16:19
Obserwuj nas na Google

43-letni górnik zginął w środę w kopalni Borynia-Zofiówka-Jastrzębie w Jastrzębiu-Zdroju. Na poziomie 838 m przysypały go skały stropowe — podała Jastrzębska Spółka Węglowa.

Kopalnia Borynia |undefined
fot. Dominik Gajda/REPORTER

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

— Koledzy natychmiast rozpoczęli akcję ratunkową, wydobyli go spod zwałowiska i rozpoczęli reanimację, którą kontynuowali do chwili przybycia ratowników i lekarza. Mimo dalszej długotrwałej reanimacji mężczyzny nie udało się uratować — relacjonował w rozmowie z PAP Tomasz Siemieniec z biura komunikacji Jastrzębskiej Spółki Węglowej.

Górnik miał 15-letni staż pracy w zawodzie, pozostawił dwoje dzieci. Rodzina została już objęta opieką psychologiczną. To trzecia w tym roku śmiertelna ofiara w polskim górnictwie, a druga w kopalni węgla kamiennego.

36 lat po tragedii w kopalni Wujek: Tu Solidarność przeszła najwyższą próbę

1 stycznia 2013 r. na mocy decyzji Zarządu Jastrzębskiej Spółki Węglowej SA została utworzona kopalnia Borynia-Zofiówka-Jastrzębie. Składa się z trzech tzw. ruchów: Borynia, Zofiówka i Jas-Mos.

Fot. Google Maps

RadioZET.pl/PAP/DG 

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET