88-latek zginął w pożarze. Ogień dogasł, zanim na miejscu pojawiła się straż
88-letni mężczyzna stracił życie w niedzielnym pożarze domu jednorodzinnego w miejscowości Giewartów-Holendry (pow. słupecki, woj. wielkopolskie). Ogień w budynku zauważono na tyle późno, że pożar sam dogasł zanim na miejscu pojawili się wezwani strażacy.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Oficer prasowy straży pożarnej w Słupcy mł. ogn. Marcin Nachowiak poinformował PAP, że zgłoszenie o pożarze domu jednorodzinnego odebrano ok. godz. 14., ale ogień w budynku musiał jego zdaniem pojawić się dużo wcześniej. „Ze zgłoszenia wynikało, że poszkodowany już nie żyje. Gdy strażacy dojechali na miejsce pożaru już nie było” – powiedział.
Pożar 117-letniego kościoła. Dwie osoby zginęły w sąsiadującym domuNa miejscu zginął 88-letni właściciel budynku.
Mężczyzna najprawdopodobniej mieszkał tam sam i zapaliła mu się kuchnia. Nie wiadomo, czy mężczyzna spał, gdy wybuchł pożar, czy wybiegł z płonącej kuchni.Spłonął dom jednorodzinny. Znaleziono ciała mężczyzny i kobiety
Dodał, że w domu całkowitemu spaleniu uległa kuchnia, a jeden pokój został nadpalony. Na miejscu pracują policjanci pod nadzorem prokuratora, którzy starają się ustalić okoliczności tragedii.
RadioZET.pl/ PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET