„Wyborcza”: Służba Ochrony Państwa (SOP) ma kłopoty. Funkcjonariusze odchodzą z pracy
Służba Ochrony Państwa (SOP) jest w tarapatach — informuje „Gazeta Wyborcza”. Jedna trzecia wykwalifikowanych kierowców chce odejść z pracy. Dla reszty przewidziano podwyżki.
Każdy z wykwalifikowanych kierowców Służby Ochrony Państwa ma dostać podwyżkę 700 zł brutto. Jeżeli oczywiście zdecyduje się zostać na służbie. „Gazeta Wyborcza” informuje, że jedna trzecia z najlepiej wykwalifikowanych pracowników planuje odejść z pracy w SOP. Z danych „Gazety” wynika, że wypowiedzenia złożyło 15 z ok. 50 kierowców wyspecjalizowanych w przewożeniu najważniejszych osób w państwie.
SOP rekrutuje nowych kierowców od jesieni 2017 roku. Pracownikom, którzy nie złożyli wypowiedzenia, ma być zaproponowany bonus w wysokości 542 zł netto. Po 15 latach służby funkcjonariusze mają już uprawnienia emerytalne.
Jak twierdzą informatorzy „Wyborczej”, pracownicy SOP nie ufają obecnej ekipie rządzącej i czują się „poniżeni”.
Służba Ochrony Państwa (SOP) — czym się zajmuje?
Służba Ochrony Państwa dba o bezpieczeństwo najważniejszych osób w państwie oraz delegacji zagranicznych. Służba Ochrony Państwa (jak głosi opis na stronie) rozpoznaje i zapobiega przestępstwom przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej skierowanym przeciwko życiu lub zdrowiu, bezpieczeństwu powszechnemu, bezpieczeństwu w komunikacji, wolności, czci i nietykalności cielesnej, porządkowi publicznemu, zamachom i czynnej napaści na osoby i obiekty ochraniane przez SOP.
RadioZET.pl/Gazeta Wyborcza/KM
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET