`

Śmierć ciężarnej Izabeli z Pszczyny. Lekarze z zarzutami

PAP
2 min. czytania
06.09.2022 22:09
Obserwuj nas na Google

Dwaj lekarze usłyszeli we wtorek zarzuty związane ze śmiercią 30-letniej Izabeli z Pszczyny. Ciężarna kobieta trafiła do szpitala po odejściu wód płodowych. Zdaniem rodziny do śmierci kobiety przyczyniło się zaostrzone prawo aborcyjne.

Śmierć Izabeli z Częstochowy
fot. Jakub Kaminski/East News (ilustracyjne)

Śmierć 30-letniej Izabeli, która osierociła kilkuletnią córkę, wywołała w ubiegłym roku w całym kraju protesty przeciw obecnie obowiązującym przepisom dotyczącym aborcji pod hasłem "Ani jednej więcej". We wtorek śledczy przedstawili najnowsze ustalenia w tej sprawie. 

- Przedstawiono zarzuty dwóm osobom, są to lekarze, którzy sprawowali opiekę nad ciężarną pokrzywdzoną w szpitalu w Pszczynie we wrześniu ubiegłego roku. Zarzuty dotyczą narażenia jej, poprzez niezachowanie należytej staranności, na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia, czego skutkiem była jej śmierć - powiedziała PAP rzeczniczka Prokuratury Regionalnej w Katowicach Agnieszka Wichary.

Redakcja poleca

Śmierć Izabeli z Pszczyny. Lekarze z zarzutami

Według prokuratury, lekarze opiekujący się Izabelą postępowali niezgodnie z wiedzą i sztuką medyczną w zakresie diagnostyki i terapii. Jak dodała prok. Wichary, podejrzani złożyli wyjaśnienia, ale ze względu na dobro śledztwa prokuratura nie ujawnia ich treści.

Izabela we wrześniu ubiegłego roku zgłosiła się do Szpitala Powiatowego w Pszczynie po tym, jak odeszły jej wody płodowe. U płodu już wcześniej stwierdzono wady rozwojowe. Kobieta zmarła w szpitalu w wyniku wstrząsu septycznego. Rodzina zmarłej stoi na stanowisku, że lekarze zbyt długo zwlekali z zakończeniem ciąży, co przyczyniło się do śmierci 30-latki.

Zdaniem rodziny Izabeli do jej śmierci przyczyniło się zaostrzone prawo aborcyjne, zwłaszcza po wyroku Trybunału Konstytucyjnego z października 2020 r. 

Kontrola przeprowadzona wcześniej w szpitalu przez Narodowy Fundusz Zdrowia potwierdziła liczne nieprawidłowości w organizacji, sposobie realizacji i w jakości świadczeń udzielonych pacjentce. NFZ nałożył w związku z tym na szpital karę w wysokości blisko 650 tys. zł.

Na podstawie zgromadzonej dokumentacji i opinii ekspertów rzecznik praw pacjenta uznał, że w tej sprawie doszło do naruszenia praw pacjenta, przygotował też zalecenia dla szpitala w Pszczynie. Wśród nich znalazło się m.in. opracowanie i wdrożenie procedur dotyczących zasad postępowania personelu w razie wystąpienia wstrząsu septycznego, a także wdrożenie zasad postępowania w sytuacjach zagrażających życiu lub zdrowiu kobiety. Szpital przeprowadził już dodatkowe szkolenia personelu i rozszerzył procedury bezpieczeństwa

Wcześniej zarząd szpitala zapewniał wielokrotnie, że jego personel zrobił wszystko, by uratować pacjentkę i jej dziecko, a wszystkie decyzje lekarskie zostały podjęte z uwzględnieniem obowiązujących w Polsce przepisów prawa oraz standardów postępowania. Zawiesił jednak realizację kontraktów dwóch lekarzy, którzy pełnili dyżur w czasie pobytu kobiety w szpitalu.

RadioZET.pl/PAP - Krzysztof Konopka, Anna Gumułka

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET