Chcesz śledzić takie informacje? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku
Do zdarzenia doszło w czwartek po godzinie 15. Ze wstępnych ustaleń śledczych wynika, że dziewczynka odłączyła się od grupki dzieci i wbiegła wprost pod nadjeżdżający samochód — poinformował w rozmowie z portalem isokolka.eu nadkomisarz Tomasz Krupa z Zespołu Prasowego Podlaskiej Policji.
Tragiczny wypadek w Sokółce. Śmiertelne potrącenie 7-letniego dziecka
22-latka, która śmiertelnie potrąciła dziecko, była trzeźwa. Nie przekroczyła też dozwolonej prędkości, czyli 50 km/h. Świadczą o tym niewielkie ślady zarysowań i wgnieceń po uderzeniu na masce samochodu.
Zrozpaczeni sąsiedzi w rozmowie z lokalnymi mediami nie dowierzają, jak na mało ruchliwej uliczce mogło dojść do takiej tragedii. — Ta dziewczynka umierała mi na rękach. Dosłownie czułam, kiedy krew przestała krążyć, czułam, jak umierała — mówi zrozpaczona sąsiadka w rozmowie z portalem sokolka.naszemiasto.pl.
O włos od tragedii. Wepchnęła koleżankę pod autobus [WIDEO]Sprawą wypadku zajmuje się sokólska prokuratura. Po zakończeniu dochodzenia dowiemy się, czy i jaki zarzut usłyszy 22-latka.
RadioZET.pl/sokolka.naszemiasto.pl/DG
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET